Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy sprzeciwiłam się ojcu. Kiedy byłam małą dziewczynką, miał pewne zasady, a jedną z nich było przychodzenie na każde jego zawołanie.
Na początku mojej duchowej drogi sumiennie uczęszczałam na lekcje katechizmu katolickiego, ponieważ tego oczekiwały ode mnie moje nauczycielki, Siostry.