Wola Boża na pierwszym miejscu
Ed Miskovic, autor gościnny, Huntley | 28 marca 2023 r

Diabeł wyprowadził Go na miejsce wysokie i w jednej chwili pokazał Mu wszystkie królestwa świata. I rzekł do Niego: „Dam Ci całą ich władzę i wspaniałość. Dałem je Mnie i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Jezus odpowiedział: „Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu będziesz służył”
Łukasza 4:5-8
We wczesnych latach mojej duchowej podróży pilnie uczęszczałem na lekcje katechizmu katolickiego, ponieważ tego oczekiwały ode mnie moje nauczycielki, Siostry. W szóstej klasie powiedziałem Siostrze Marie, że chcę zostać księdzem. Nagle poczułem uwagę wszystkich nauczycieli i proboszczów. Codzienne chodzenie na mszę świętą dawało mi większe uznanie i przywileje. Pamiętam natychmiastową korzyść. Podczas mszy rzucałem cienie dłoni na skrzypiącą drewnianą podłogę, gdy Siostra, w białym habicie od stóp do głów i czarnym welonie, pochyliła się nade mną. Jej ostre jak ołówki palce sięgnęły poza mój nos i szturchnęły mężczyznę obok mnie: „Złóż ręce!”
Moja potrzeba aprobaty sióstr i księży z czasem uległa internalizacji. W dzieciństwie i okresie dojrzewania praktyki religijne, takie jak codzienna msza święta, cotygodniowa spowiedź, codzienny różaniec i medytacje z przewodnikiem nad Ewangelią, stały się dla mnie jedynie sposobem na utrzymanie ich aprobaty. Moją słabością była motywacja do bycia docenianym i rozpoznawanym przez innych oraz do pozostania w zgodzie z własnym wizerunkiem. Ta motywacja „potrzeby aprobaty” uczyniła mnie podatną na zranienie, gdy opuściłem seminarium duchowne, by rozpocząć studia na uniwersytecie stanowym. Ostatecznie zaprowadziła mnie na pustynię rozczarowań we wczesnej dorosłości – bolesne, przygnębiające lata z dala od Boga, gdy szukałem aprobaty wszędzie, tylko nie u Niego.
W dzisiejszym fragmencie Pisma Świętego Jezus jest kuszony. Odrzuca argumenty Szatana. Żaden z wcześniejszych wyborów Jezusa, fizycznych, emocjonalnych ani duchowych, nie osłabił Go. Jego wyborem było posłuszeństwo Ojcu. Był przygotowany, zanim został wyprowadzony na pustynię, by zostać wystawionym na pokuszenie. Wyobraź sobie, że przez 40 dni pościsz, jesteś odizolowany społecznie, a potem ojciec kłamstw namawia Cię, popycha i prowokuje do zrobienia czegoś, czego nie powinieneś. Co byś zrobił?
Jak Jezus oparł się pokusie? Szatan nie znalazł niczego, co mogłoby Go zniechęcić, ponieważ Jego pragnienia były skupione na krzyżu. Nie potrzebował aprobaty, władzy ani woli, by wszystko szło po jego myśli.
Jaka potrzeba aprobaty lub inne nieuzasadnione motywy odwodzą cię od Boga? Szatan zaoferował Chrystusowi świat. Ale Jezus nie był słaby ani podatny, ponieważ jego umysł i ciało były skupione na Jego celu, czyli szukaniu i zbawianiu tego, co zaginione (Łk 19,10).
Następne kroki
Podczas studiowania Biblii, modlitwy, medytacji, życia grupowego i praktyk duchowych, bądź świadomy swoich osobistych pragnień i celów w świetle naszego ludzkiego pragnienia aprobaty. Dostosuj swoje codzienne cele osobiste do Bożego zamysłu dla ciebie, aby pokusy były postrzegane jako przeszkody w dążeniu do zadowolenia Boga. „Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi” (Kolosan 3:2), tak jak Jezus na pustyni.