Nowy krajobraz na każdym kroku
Nancy Hatcher, wolontariuszka, pisarka, South Barrington | 23 marca 2023 r

Wysłuchaj, Panie, słów moich, rozważ mój żal.
Usłysz moje wołanie o pomoc,
mój Królu i mój Boże,
bo do Ciebie się modlę.
Rano, Panie, słyszysz mój głos;
rano przedstawiam Ci moje prośby
i czekać z nadzieją.
Psalm 5: 1-3
Był chłodny, wczesnowiosenny sobotni poranek. Zauważyłem cień pochylający się nisko pod jabłoniami na naszym podwórku. Mój zazwyczaj stoicki tata klęczał i kołysał się w wilgotnej, zroszonej trawie. Kiedy otworzyłem drzwi, usłyszałem jego zawodzenie.
„Tato… co się dzieje?” krzyczę.
Pojawiła się moja mama. „To babcia, kochanie. Tata właśnie się dowiedział – odeszła. Tata potrzebuje czasu”
„Mamo… dlaczego to się stało? Czuła się coraz lepiej”
Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby mój tata płakał. A potem nie widziałem go płaczącego, dopóki nie skończył dziewięćdziesięciu czterech lat. Wtedy to było jak przełączenie przełącznika i wszystkie jego zebrane łzy popłynęły.
Dzisiaj wszyscy żałobę – tak bardzo, jak mi się wydaje.
Autora CS Lewisa zapytano o to, jak radzi sobie ze smutkiem. Odpowiedział: „Pod niemal każdym względem stanem , lecz procesem. Ciągle się zmienia – niczym kręta droga, na której za każdym zakrętem pojawia się zupełnie nowy krajobraz”.
Jak sobie radzić z tym nieustannie zmieniającym się krajobrazem? Po pierwsze, Biblia uczy nas, że Jezus znał smutek, stratę, ból i żal. I po drugie – zna nas i spotyka na każdym kroku.
Uwielbiam Psalm 5:3, powyższy werset. „…rano przedstawiam Ci prośby moje i czekam”. Bóg pragnie usłyszeć od nas; kocha nas na tyle, by posłać na ziemię swojego syna Jezusa, aby za nas umarł. Wyobraź sobie przez chwilę – Syn Boży umarł. Stwórca wszechświata; syn naszego Stwórcy, umarł. On , ponad wszystko , rozumie nasz smutek i ból. Widzi każdą łzę, którą wylewamy.
Psalmista mówi również, że po naszych prośbach „oczekujemy z utęsknieniem”. Czy nasz smutek zmienia się z dnia na dzień, miesiąc czy rok? Czasami tak, ale dość często nie. Czasami ta podróż trwa całe życie. I szczerze mówiąc, niektórzy z nas są wyczerpani jęczeniem i kwestionowaniem Boga. A jednak to właśnie tam On spotyka nas – w naszych zmaganiach, w samym środku naszych historii. Dlatego zanurzmy się w tym pięknym wersecie z Listu do Hebrajczyków 12:1-2: „…biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu, wpatrując się w Jezusa…”
Następne kroki
W tym momencie mojego życia mam dwunastu przyjaciół i bliskich, którzy opłakują stratę. Może i Ty przeżywasz coś podobnego? Musimy opłakiwać tych, którzy cierpią. Przede wszystkim módlmy się, aby nasi przyjaciele codziennie spotykali się z Bogiem, szczerze otwierali swoje serca i oddawali Mu cześć w żałobie. Poświęć dziś chwilę na wsłuchanie się w słowa tej pieśni i zapytaj Boga, czy jest ktoś konkretny, z kim mógłbyś się nią podzielić.