Spokój. Gdzie go szukasz? Dorastając w wielkim mieście Detroit, trudno było mi znaleźć spokój. A do tego dorastając w dużej rodzinie, gdzie mogłem znaleźć spokój?
„Odbierasz mi radość z podróży!” – wykrzyknął mój współlokator pół żartem, pół serio, kilka godzin po rozpoczęciu jazdy z Chicago na Wschodnie Wybrzeże.
W głębi duszy jestem dziewczyną kochającą naturę, a niedawno pewien mieszkaniec nizin w Illinois wybrał się w Góry Skaliste. Pożyczyliśmy quada i wjechaliśmy na górę, siedem mil na naszą wędrówkę.
Bóg jest zawsze obecny z nami, niezależnie od tego, czy skupiamy na Nim naszą uwagę, czy nie. Ale czasami chcemy poświęcić Mu naszą uwagę i otrzymać w zamian Jego uwagę. I czynimy to poprzez modlitwę.
Wiem na pewno, że chcę być pobożnym przywódcą, którego misją jest sprawić, by inni mogli dostrzec Jezusa w moich czynach, tak by moje czyny mogły pomóc im dotrzeć do Chrystusa we właściwym czasie.
Minione lato było zdecydowanie najtrudniejszym latem mojego życia. Dla mnie to był czas oczekiwania, ale przede wszystkim czas, w którym Bóg pozbawił mnie samowystarczalności.