Niezniszczalna lina ratunkowa
Kathryn Tack, wolontariuszka i pisarka, South Barrington | 19 października 2023 r

„
Lecz ufam Twojej niezawodnie wielkiej miłości, serce moje raduje się z Twojego zbawienia. Będę śpiewał Panu, bo wyświadczył mi dobroć”. Psalm 13:5-6
Jak mocno trzymać się wiary, którą raz ci dano, gdy wszystko wokół zdaje się rozpadać? Kiedy Jezus mówi: „ Nie trwóżcie się” , „Niech się nie trwoży serce wasze” , zakłada, że odgrywamy aktywną rolę w ochronie naszych serc. To my decydujemy się nie pozwolić, by strach lub smutek opanowały nasze serca i nie pozwolić sobie na powiedzenie: „Skończyłem”. W pewnym momencie, jeśli nie będziemy ostrożni, nasze zmęczone serca mogą się wyczerpać.
Zmęczone i gorzkie serce niemal mnie przytłoczyło po nagłej śmierci naszego wspaniałego wnuka. Miesiącami nie mogłam mówić ani spać, próbując się pozbierać i patrząc, jak serce mojej córki rozpada się na kawałki. Mogłam zrezygnować z życia. Jednak każdego dnia Bóg dodawał mi sił, gdy zatrzymywałam się, by przypomnieć sobie, gdzie my, jako rodzina, pokładamy naszą nadzieję – nadzieję, która jest klejnotem w koronie wiary chrześcijańskiej. Mamy nadzieję i radość, która jest „kotwicą dla duszy, mocną i pewną”. Nadzieją, która ożywia. „My, którzy biegniemy do Boga, by ratować życie, mamy wszelkie powody, by uchwycić się obiecanej nadziei obiecanej obiecanej i nigdy jej nie puścić. To nierozerwalna lina ratunkowa, sięgająca ponad wszelki pozory aż do samej obecności Boga” (Hbr 6,18-19, MSG).
Każdego dnia wyobrażam sobie ramiona Jezusa w pełni otwarte, gdy umarł za mnie na krzyżu. Nie pozwolę, by porwały mnie moje problemy czy rozczarowanie, ale trzymam się mocno „wiary, którą raz mi dano”. Moje pragnienie, by wszystko znów było dobre, jest ogromne. Ale i to trzymam otwartą dłonią. Wkrótce będziemy się śmiać, ucztować i opowiadać historie z naszym wnukiem w niebie, rozkoszując się wszystkimi przyjemnościami, które Bóg dla nas tam przygotował. Trzymanie tego obrazu sprawia, że znów śpiewam.
Następne kroki
Pomyśl o swojej obecnej sytuacji. Czy jest coś, przez co przechodzisz? Może za Psalmistą możesz zaśpiewać razem ze mną: „Tęsknie czekałem na Pana; On zwrócił się ku mnie i usłyszał mój głos. Wyciągnął mnie z otchłani… Postawił moje stopy na skale i dał mi mocne miejsce. Włożył w moje usta pieśń nową, pieśń pochwalną dla naszego Boga. Wielu ujrzy i ulęknie się, i położy swą ufność w Panu” (Psalm 40:1-3).
Jeśli możesz, zaśpiewaj tę piosenkę dziś na głos.