Podróż lidera RECOVER: Utrata bagażu emocjonalnego

Vicky, liderka programu 12 kroków RECOVER | 26 sierpnia 2022 r


*Należy pamiętać, że w tej historii znajdują się odniesienia do molestowania seksualnego dzieci.

Nazywam się Vicky i jestem wdzięczną naśladowczynią Jezusa Chrystusa. Zmagam się z dumą, ego, próżnością, gniewem, niecierpliwością, obsesyjno-kompulsywnymi tendencjami i nierozsądnymi oczekiwaniami.

Jestem w trakcie rekonwalescencji i trzeźwy od narkotyków i alkoholu, ale obecnie zmagam się z innymi uzależnieniami i niezdrowymi zachowaniami. Do wszystkiego podchodzę nałogowo i mam nieustanną mentalność „wszystko albo nic”, a więcej nigdy nie wystarczy! Łatwo uzależniam się od jedzenia, diet, ćwiczeń, telewizji, ludzi i mediów społecznościowych. Od kilku lat mam szczęście i zaszczyt być liderem w ruchu RECOVER . Z czystej łaski Bożej jestem tu dzisiaj, aby podzielić się z Wami kilkoma moimi doświadczeniami.

Wniosłam do wszystkich związków, małżeństwa, życia rodzinnego, pracy i w końcu do procesu zdrowienia mnóstwo śmieci z przeszłości. Przez długi czas zastanawiałam się, dlaczego, u licha, nie mogę mieć zdrowego związku i dlaczego w moim życiu jest tyle chaosu i bólu. Nie wiedziałam, że jednym z moich największych problemów jest cały bagaż, który niosłam z przeszłości – traumy i problemy związane z utraconym zaufaniem. 

Wielu ludzi chodzi, taszcząc ze sobą bagaże, myśląc, że ktoś lub coś innego je naprawi lub dokończy; tak właśnie było ze mną. I tu właśnie RECOVER . Zacząłem rozpakowywać te torby, jedną po drugiej i zagłębiałem się w moje pytania o to, kto, co i dlaczego.

Kiedy dwanaście lat temu rozpoczynałam terapię, byłam w fatalnym stanie fizycznym, psychicznym i duchowym. Odczuwałam wyrzuty sumienia i przepełniał mnie jedynie wstyd. Miałam rozpadające się małżeństwo, które zakończyło się rozwodem, i bardzo zranioną duszę. Jednak dzięki Bożej łasce i miłości do mnie, moje życie odżyło, gdy rozpakowałam te walizki. Powrót do przeszłości i rozdrapywanie ran i zranień był przerażający, ale tak bardzo potrzebny dla mojego zdrowia, rozwoju duchowego i relacji.

Powiedzieć, że moja rodzina była dysfunkcyjna, to mało powiedziane. Mój ojciec był uzależniony od wszystkiego, co wiązało się z hazardem i zakładami, i niewiele wiemy o jego życiu przed nami. Kiedy nie miał tych nałogów, był pełen wściekłości i gniewu, dopóki nie dostał kolejnej dawki. Dorastając, moje rodzeństwo i ja nieustannie szukaliśmy sposobów, aby unikać jego wybuchów złości i wybuchów. W naszym domu panował spokój tylko wtedy, gdy był w pracy lub grał. Moja mama była współuzależniona i przez większość dzieciństwa chodziliśmy jak na szpilkach. 

Niestety, moje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to wykorzystywanie seksualne. Myślę, że byłam małym dzieckiem, kiedy to się zaczęło. Byłam molestowana seksualnie przez kogoś bliskiego mojej rodzinie, z kim musiałam spędzać dużo czasu. Przemoc pozostawiła we mnie przerażenie i wstyd. Skończyła się, gdy wyznałam to mamie, gdy miałam około ośmiu lat. Głęboko smuci mnie fakt, że moi rodzice nie wnieśli przeciwko niemu oskarżenia, nie szukali dla mnie pomocy psychologicznej ani nie zaoferowali żadnego wsparcia rodzicielskiego. Byłam ofiarą, co pozostawiło mnie zdezorientowaną, przestraszoną i skrępowaną. Myślę, że to właśnie tam narodziło się moje uzależnienie.     

Nieustannie szukałem czegoś, co wypełniłoby ogromną pustkę w mojej duszy. Stałem się bardzo zachłannym dzieckiem… więcej nigdy nie było dość i rzadko mogłem się czymkolwiek nasycić. Ukojenie jednego nałogu szybko straciło swój urok, więc szukałem czegoś nowego. Obgryzałem paznokcie, obgryzałem włosy i skubałem skórę głowy, aż pokryły się małymi strupami. Miałem też dość poważny problem z mówieniem. Dorastałem bez żadnej wiedzy o Bogu ani religii. Z jakiegoś powodu zawsze wierzyłem w Boga, ale nigdy nie rozumiałem, jak to możliwe, że mogę mieć z Nim relację.   

Miałam poczucie, że wszystko mi się należy, wynikające z wykorzystywania seksualnego. Czułam, że moje działania były uzasadnione po tym wszystkim, co przeszłam. Byłam samolubna i rozpieszczona, a świat musiał się kręcić wokół mnie. Te cechy towarzyszyły mi przez kolejne 20 lat, utwierdzając mnie w przekonaniu, że jestem ofiarą w każdym aspekcie mojego życia.

Moje nastoletnie lata, aż do dwudziestki, minęły jak we mgle. W tym czasie moje życie było nie do opanowania i wymknęło się spod kontroli. Piłam nałogowo w wieku 14 lat, uprawiałam seks nałogowo w wieku 15 lat i uzależniałam się od kokainy i innych narkotyków. Pod koniec nastoletnich lat byłam skrajnie rozwiązła – dwukrotnie zaszłam w ciążę. Nigdy nie rozważałam decyzji o przerwaniu ciąży. Ledwo ukończyłam liceum. Patrząc wstecz, aż mnie skręca na myśl o niebezpiecznych sytuacjach, w jakie się pakowałam. Moje życie było pełne czystego dramatu. Rozbijałam samochody, trafiałam w kajdanki, traciłam pracę i przyjaciół oraz psułam każde spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczyłam, przez moje samolubne, pijackie zachowanie. 

Wyszłam za mąż za mojego męża, gdy miałam 30 lat. On również zmagał się z alkoholem i narkotykami. Próbowaliśmy sami założyć rodzinę i po nieudanych próbach poszliśmy na leczenie niepłodności. Przeszliśmy wiele zabiegów, a po znacznym naprężeniu naszego związku i wydaniu tysięcy dolarów, zostaliśmy bezdzietni. Wycofałam się z życia. Byliśmy w bardzo mrocznym miejscu, całkowicie opanowani przez kokainę i alkohol. Ciągle szukaliśmy czegoś, co wypełniłoby tę pustkę bezdzietności.

Rok lub dwa przed tym, jak wytrzeźwiałem, był prawdopodobnie moim najciemniejszym okresem – narkotyki i alkohol były koniecznością medyczną. Obudziłem się przestraszony, beznadzieja i pełen żalu, i natychmiast zacząłem pić i zażywać narkotyki. Pamiętam, jak próbowałem sobie przypomnieć, jakie spustoszenie narobiłem poprzedniego dnia i jakie kłamstwa mówiłem, żeby zatrzeć ślady. Ciągle pytając Boga: „Dlaczego ja?”, zacząłem się zastanawiać, czy moje uzależnienia mogą być źródłem moich problemów. Ostatni haj miałem po heroinie i byłem przerażony. Zgodziłem się na 12-krokowy program leczenia stacjonarnego.  

Po kilku tygodniach zakończyłam terapię i rozpoczęłam swoją podróż od uczestnictwa w spotkaniach Anonimowych Alkoholików. Po życiu pełnym chaosu, pragnęłam porządku i dyscypliny. Po roku trzeźwości, jedyne, czego nie robiłam, to picie i ćpanie. Romans pozamałżeński, rozwód i niezdrowe nawyki żywieniowe, mające na celu kontrolowanie wagi, były wszechobecne. Chociaż pracowałam nad 12 Krokami najlepiej, jak potrafiłam, wciąż zmagałam się z uczuciami strachu, beznadziei i nieadekwatności. Nie zrobiłam otwartego i szczerego rachunku sumienia, więc wciąż nosiłam w sobie ból i traumę. A teraz miałam mnóstwo nowych, niezdrowych zachowań. 

Kilka lat później Bóg znów do mnie przemówił i w końcu Go posłuchałem. Doświadczyłem całkowitego duchowego przebudzenia. Po zwróceniu się do Boga o pomoc i wskazówki oraz pozwoleniu Mu przejąć kontrolę nad moim życiem, poddałem się. Chyba sięgnąłem dna. To był początek pięknej relacji z Nim, która z każdym dniem się rozwija. 

Pojednałam się z moim byłym mężem. Oddaliśmy nasze życie Chrystusowi, zostaliśmy ochrzczeni i ponownie zawarliśmy związek małżeński. Z Bożym prowadzeniem możemy przetrwać każdą burzę, jaką życie nam przyniesie. Ponadto buduję piękne relacje z przyjaciółmi i rodziną. Bóg ostatecznie chce, abym zbliżyła się do Niego i pomagała innym.

I to właśnie ta przełomowa zmiana w moim życiu nastąpiła, gdy weszłam do RECOVER . Znalazłam tu dom, w którym moje uzależnienia i wady przestały mnie utożsamiać z tym, kim jestem. Nauka i rozwój w RECOVER pomogły mi przejść przez trudne etapy mojej historii. Mimo to nauczyłam się prawdziwego przebaczenia, najpierw dla siebie, a potem dla innych, którzy mnie skrzywdzili.

Rozpocząłem powrót do zdrowia z ogromnym wstydem i bólem z przeszłości. Najpierw nauczyłem się, że musimy znaleźć czas na dokończenie tej pracy. Następnie musimy otworzyć nasze serca i umysły, aby pozwolić na uczucia, które ból z przeszłości zablokował lub zmusił nas do ich wyparcia. Na koniec musimy polegać na Jezusie, aby dał nam odwagę i siłę do otwartej i szczerej analizy naszej przeszłości. Dopóki nie usiadłem i nie zastanowiłem się nad wszystkim, co dobre, nie mogłem uwierzyć, że życie bez wstydu może być dla mnie rzeczywistością.

Musiałam również stawić czoła mojemu wykorzystywaniu seksualnemu. Odnalazłam prawdziwą wolność, dochodząc do wniosku, że to nie moja wina, ale mój obowiązek, by to przepracować. Musiałam również zrozumieć, jak to miało negatywne konsekwencje dla mojej kontroli – w rezultacie rozwinęły się uzależniające zachowania, które są moim obowiązkiem. Przemoc słowna mojego ojca nie była moją winą. Mimo to, moim mechanizmem obronnym, polegającym na obwinianiu innych za chaos w moim życiu, jest moja odpowiedzialność, by to kontrolować. Przeszłam długą drogę od przekonania, że ​​byłam ofiarą w każdym aspekcie mojego życia.

To prowadzi mnie do jednego z moich ulubionych aspektów powrotu do zdrowia: przywileju wspierania innych kobiet w ich drodze. Robię to z pokorą i wdzięcznością, i to jedna z największych radości mojego życia. Idę obok, płaczę i śmieję się z tymi kobietami. Ich ból staje się moim nieustannym przedmiotem modlitw, a ja uczę się i rozwijam z każdą historią. 

Dziś moje torby i torby pełne śmieci zostały zredukowane do starannie zapakowanej, zatwierdzonej przez linie lotnicze, przezroczystej torby! Mogę z nią podróżować wszędzie i nawiązywać nowe, zdrowe relacje, ponieważ zidentyfikowałam, przetworzyłam i przepracowałam bolesne części mojej historii.

Droga mojego życia, która doprowadziła mnie do tego miejsca, nie była łatwa, ale Bóg starał się mnie przez nią prowadzić. Pokazał mi, że nie jestem już ofiarą, lecz wolontariuszem i że muszę się Jemu oddać. Chociaż chętnie ominąłbym niektóre bolesne okresy mojego życia, teraz zdaję sobie sprawę, że Bóg zawsze był przy mnie – czuwał nad moim bezpieczeństwem i cierpliwie czekał, aż Go poszukam. Jestem odkupiony i odnowiony i na zawsze będę wdzięczny za Bożą łaskę i miłosierdzie.  

Dziękuję, że pozwoliłeś mi podzielić się z Tobą moją historią.

Przeczytaj dalej: Czym jest RECOVER i dla kogo jest przeznaczony? Sprawdź programu 12 kroków RECOVER .

Martwisz się o bliską osobę, która może cierpieć na uzależnienie? Przeczytaj ten pomocny artykuł: Kochanie osoby uzależnionej: Rozpoznawanie uzależnienia i jak pomóc .

Aby poznać bardziej praktyczne sposoby radzenia sobie z problemami ze zdrowiem psychicznym i historie innych osób, które przeszły przez to samo, kliknij tutaj, aby zapoznać się z pełną listą materiałów .