Ubodzy w duchu
Mary Olsen, wolontariuszka, pisarka, South Barrington | 6 stycznia 2026 r

Plan czytania Biblii
W tym roku zachęcamy cały nasz kościół do codziennego czytania Słowa Bożego. Dla wygody, na początku każdego nabożeństwa od poniedziałku do piątku zamieszczamy sugerowane fragmenty, aby przygotować serce i umysł na weekendowe nauczanie. Ten plan łączy codzienne czytanie Biblii bezpośrednio z tym, czego będziesz słuchać w niedzielę, pogłębiając zrozumienie i praktyczne zastosowanie w życiu. Miłej lektury!
Dzisiejszy fragment: Łukasz 6:17-26
Błogosławieństwa i nieszczęścia
17 Zszedł z nimi i stanął na równinie. Był tam wielki tłum Jego uczniów i mnóstwo ludzi z całej Judei, z Jerozolimy oraz z okolic Tyru i Sydonu. 18 Przybyli oni, aby Go słuchać i uzyskać uzdrowienie ze swoich chorób. Ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. 19 A wszyscy starali się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.
20 Patrząc na swoich uczniów, rzekł:
„Błogosławieni jesteście wy, ubodzy,
albowiem do was należy królestwo Boże.
21 Błogosławieni, którzy teraz łakniecie,
albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie,
albowiem będziecie się śmiać.
22 Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą,
gdy was wyłączą, gdy was znieważą
i gdy odrzucą wasze imię jako złe
z powodu Syna Człowieczego.
23 „Radujcie się w owym dniu i skaczcie z radości, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem ich przodkowie postąpili z prorokami.
24 Biada wam, bogaczom,
bo już odebraliście pociechę swoją.
25 Biada wam, którzy teraz jesteście syci,
bo będziecie głodować.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie,
bo będziecie się smucić i płakać.
26 Biada wam, gdy wszyscy będą o was dobrze mówić,
bo tak ich przodkowie traktowali fałszywych proroków.
•••
Codzienne nabożeństwo
Codzienne nabożeństwo jest pisane przez zespół i wolontariuszy Willow, aby pomóc Ci w inny sposób przemyśleć Słowo Boże. Jest ono oparte na weekendowym nauczaniu, ale nie jest zgodne z planem czytania Biblii.
„Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Ewangelia
Mateusza 5:3
Kiedy mój mąż umierał na raka, umawiałam go na wizyty, woziłam go, dbałam o jego potrzeby fizyczne, ale nie mogłam całkowicie wyeliminować raka. Siedząc z nim podczas chemioterapii, usłyszałam piosenkę „It Is Well with My Soul”. Zatrzymałam się i pomyślałam: „It IS well with my soul”. Obecność Boga była namacalna. Jego obietnice dla Scotta się potwierdziły. Po śmierci Scotta odczuwałam ogromny ból. Pisząc te słowa, nadal płaczę pięć lat później. Ale szybko się otrząsam i ufam Panu, który stał się mi bliższy niż mąż. Doskonałemu Ojcu, Stwórcy wszechświata, który cierpliwie słucha wszystkich moich słów, niezależnie od tego, czy są one pełne radości, bólu, pewności siebie, zagubienia, ważnych decyzji, codziennych zadań, pochwał czy żalu.
AI definiuje „ubogich w duchu” jako „uznanie swojej całkowitej potrzeby Boga, uznanie swojego duchowego bankructwa i pielęgnowanie głębokiej pokory, zamiast skupiania się na samowystarczalności lub bogactwie materialnym”. Parafrazując dzisiejszy fragment Pisma Świętego: Szczęśliwi są ludzie, którzy uznają swoją potrzebę Boga, ponieważ będą mieszkać w miejscu, gdzie Bóg przebywa i panuje.
Postawa „ubogiego w duchu” często daje o sobie znać, gdy okoliczności życiowe wymykają się spod naszej kontroli i zwracamy się do wszechmocnego Boga.
Poddanie się kochającemu, wszechmogącemu, niebiańskiemu Ojcu różni się od poddania się.
Jak człowiek może osiągnąć postawę duszy „ubogiego w duchu”?
Wizualizuję siebie jako dziecko wspinające się na kolana wszechmogącego Boga Ojca. Odpoczywając w tym obrazie, biorę głęboki wdech i wypuszczam: „Ucisz się i wiedz, że Ja jestem Bogiem” (Psalm 46:10a). Pozwalam, by muzyka uwielbieniowa mnie ogarnęła. Pozwalam wersom biblijnym nasycić mój umysł i zanurzyć się w ich prostych, głębokich prawdach. Przyznaję się do moich ludzkich słabości. Słucham świadectw innych oddanych naśladowców Chrystusa i pozwalam, by inspirowały mnie do Boga jako mojego kochającego i wspierającego Króla. Z współczuciem wyciągam rękę do mniej szczęśliwych i proszę, by spojrzeć na nich oczami Boga.
Bardzo mi brakuje Scotta. Z pewnością nigdy nie wybrałabym tej drogi. Jestem całkowicie z Bogiem, pokornie współpracując z Nim, w jakiś drobny sposób, aby sprowadzić Niebo na Ziemię. Moja wiara w Boga jest niezachwiana. Moja relacja z Nim jest wdzięczna, pełna szacunku, swobodna, komiczna i stała – jedną nogą na Ziemi, a drugą w Niebie.
Następne kroki
Ta piosenka mówi o silnej relacji Boga, który przechodzi przez tragedię ze złamanymi, o wiele lepiej niż ja. Posłuchajcie jej już dziś.