Przestrzegać

Willow Creek | 30 września 2025

Będziesz im pomagał, aż Pan da im odpoczynek, tak jak dał tobie.
Jozuego 1:14b–15a


PRZECZYTAJ: Jozuego 1:10–18

Czy zdarzyło ci się kiedyś wykonać ogromne zadanie, po wykonaniu wszystkich zadań, o które cię poproszono – a potem usłyszałeś: „Ale czekaj! Jest jeszcze więcej!”? Może rodzice poprosili cię o skoszenie trawnika, co zrobiłeś. Potem poprosili cię o skoszenie trawnika twojego starszego sąsiada. A może nauczyciel WF-u kazał wszystkim przebiec cztery okrążenia wokół bieżni, a potem dodał piąte dla pewności. Myślałeś, że już skończyłeś, ale teraz masz jeszcze więcej do zrobienia. To jak podstęp.

Po 40 latach wędrówki po pustyni dwanaście plemion Izraela ujrzało Ziemię Obiecaną tuż za rzeką Jordan. Nadszedł czas, by przekroczyć Jordan, podbić tę ziemię i objąć w posiadanie swój nowy dom.

Ale dwa i pół z tych plemion (Reuben, Gad i połowa plemienia Manassesa) było już w domu: Bóg dał im ziemię na wschód od Jordanu. Nie było potrzeby przeprawiania się przez rzekę i walki. Byli już w domu. A jednak Jozue prosił te plemiona, aby wysłały wszystkich swoich mężczyzn w wieku bojowym, aby pomogli swoim braciom (pozostałym plemionom) stoczyć bitwy i zająć nowe domy.

Jozue wiedział, że do wypełnienia całego Bożego planu potrzebny będzie cały lud Boży. Wymagało to zaangażowania wszystkich. Plemiona Rubena, Gada i Manassesa stanęły na wysokości zadania i posłusznie wykonały polecenie: „Uczynimy wszystko, cokolwiek nam rozkazałeś, i dokądkolwiek nas poślesz, pójdziemy. Jak byliśmy całkowicie posłuszni Mojżeszowi, tak będziemy posłuszni i tobie” (1,16–17a).

Naśladowcy Chrystusa stoją dziś w obliczu sytuacji „wszyscy na pokładzie”, w której do wypełnienia całego Bożego planu potrzebny jest cały lud Boży. Według światowych standardów większość z nas w Stanach Zjednoczonych wiedzie wygodne życie i kusząca jest chęć odpoczynku. Ale Boży plan, słowami Jezusa, brzmi: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” (Ewangelia Mateusza 22:39), a wielu naszych sąsiadów, zarówno w kraju, jak i za granicą, zmaga się z problemami, w których nasza pomoc mogłaby wiele zmienić. Czy popadniemy w samozadowolenie, myśląc, że zrobiliśmy, co do nas należało, i zasługujemy na chwilę odpoczynku? Czy też posłuchamy słów Jezusa i będziemy kochać bliźnich jak siebie samych, nawet jeśli oznacza to opuszczenie domu lub opuszczenie domu?

HISTORIA WCZORAJ I DZIŚ

Kwalifikacje z łaski | Scott P. | Willow South Barrington

Moja podróż była utorowana Bożą łaską, Jego nieomylnym poczuciem humoru i zaskakującymi możliwościami, które nieustannie przede mną roztaczał. Patrząc wstecz, jasne jest: nie chodziło tu o moje kwalifikacje. Zawsze chodziło o przejście przez drzwi, które On otworzył – i zobaczenie, jak może wykorzystać najmniej odpowiedniego kandydata do tego zadania.

Wszystko zaczęło się od łaski – nieustającej, niezasłużonej Bożej łaski w moim życiu. Po okresie dryfowania, zacząłem dostrzegać Jego łaskę i drugie szanse. Przyjął mnie z powrotem – nie tylko do relacji z Nim, ale do udziału w dziele Jego Królestwa. Samo to wciąż trudno mi pojąć.

Potem rozległ się śmiech. Bóg ma dzikie, zaskakujące poczucie humoru. Na każdą okazję do służby, którą mi otworzył, byłem kompletnie nieprzygotowany. Bez dyplomów. Bez wykształcenia. Bez żadnego powodu – poza Nim. Kiedy otrzymałem zaproszenie do dołączenia do Globalnego Zespołu Willow i współpracy z kościołami w Afryce w początkowym okresie kryzysu HIV/AIDS, zgodziłem się, mimo że nie miałem pojęcia, w co się pakuję. I to „tak” zmieniło wszystko.

Potem miałem okazję zobaczyć z pierwszego rzędu, jak Kościół działa – lokalne kościoły afrykańskie powstają z współczuciem, godnością i siłą, by służyć cierpiącym z powodu chorób, ubóstwa i niesprawiedliwości. Miałem okazję obserwować, jak nadzieja zapuszcza korzenie w twardej glebie.

Ponad dwadzieścia lat później ta szansa wciąż trwa. Tak samo jak Boża łaska. I tak – tak samo Jego poczucie humoru. Nigdy nie byłem do tego przygotowany. Ale zawsze starałem się być posłuszny. I jakoś to wystarczyło. Dziękuję Ci, Jezu.

CZY WIESZ, ŻE?

Słowo „odpoczynek” w Księdze Jozuego 1:13 oznacza coś więcej niż przerwę, drzemkę czy dzień wolny od pracy. To ważna koncepcja starotestamentowa, oznaczająca bezpieczne granice, pokój z krajami sąsiednimi oraz brak zagrożenia dla życia i dobrobytu w kraju.

MODLITWA

Boże, spraw, abym pamiętał o codziennych zmaganiach moich sąsiadów. Pomóż mi być naśladowcą Chrystusa, który angażuje się we wszystko i chętnie opuszcza swoją pozycję spoczynku, aby pomóc im w walce, przestrzegając Twojego przykazania: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Amen.

DO REFLEKSJI

Jozue dał swoim ludziom trzy dni na przygotowanie się do nadchodzącej bitwy. Jak można spędzić trzy dni na przygotowaniach do walki w imieniu innych?

Wojownicy z dwóch i pół plemion powtarzali słowa Boga skierowane do ich przywódcy, Jozuego: „Bądź silny i odważny”. Opisz sytuację, w której osoby, którym przewodziłeś, dodawały ci otuchy. Jak ty mógłbyś dodać otuchy przywódcy w swoim życiu?