W końcu nie ma powodu, żeby się tak bać
Lindsey Jodts, pastorka grup i C&J, South Barrington | 3 stycznia 2025 r

A oto ufność, którą mamy w przystępowaniu do Boga: że jeśli prosimy o coś według Jego woli, On nas wysłuchuje.
1 Jana 5:14
Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski Bożej, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze. List do
Hebrajczyków 4:15-16
W Czarnoksiężniku z Krainy Oz jest scena, w której Dorotka i jej towarzysze podróży wkraczają do Szmaragdowego Miasta i spotykają się z samym Czarodziejem. Z niepokojem i obawą stają przed jego obliczem, przerażeni i niepewni, co powie. Przeraża ich gigantyczna, wrzeszcząca, kapryśna, magiczna postać. Chwilę później, dzięki ciekawości małego pieska, odkrywamy, że Czarodziej to zwykły człowiek, który zna się na iluzjach i technicznych sztuczkach, dążący do władzy za wszelką cenę.
Gdyby Dorota wiedziała, z kim naprawdę ma do czynienia, być może nie byłaby tak przerażona.
Ich podejście do czarnoksiężnika to sposób, w jaki moja wyobraźnia wyobraża sobie, jak wygląda sala tronowa Jezusa – niepoznawalna moc, niepewne kroki, wahanie, strach. Kiedy myślę o mocy Boga wszechświata, łatwo mi pozwolić, by mój umysł stworzył wszystkie powody, dla których powinienem bać się przebywać w obecności Króla Jezusa. Mój niespójny, burzliwy, skończony umysł nie jest w stanie pojąć niczego poza niespójnym, burzliwym Bogiem.
A jednak to słowa autorów Biblii przypominają nam, że wcale nie mamy powodu, aby się tak bać.
Listy Nowego Testamentu są pełne zachęty dla naśladowców Chrystusa, aby z ufnością zbliżali się do tronu Bożego – wierząc, że dzieło Jezusa wystarczy, by okryć i odkupić wszystko, co odgradza nas od Boga. We wcieleniu człowieczeństwo i świętość zbliżyły się do siebie. W śmierci Jezusa ludzkość została pojednana z Bogiem. W zmartwychwstaniu potępiająca moc śmierci została pokonana. W wniebowstąpieniu Jezus zapoczątkował Królestwo Boże, abyśmy mogli mieć dostęp do mocy, autorytetu i panowania nieba tu i teraz (List do Efezjan 1:18-20).
Choć czas powrotu Chrystusa jeszcze nie nadszedł, gdy Jezus zasiadł na tronie, zyskaliśmy dostęp do wszystkiego pod słońcem, w tym do samego tronu. Nie musimy już lękać się mocy i świętości Boga, ale dzięki wszechogarniającemu dziełu Jezusa możemy zbliżać się z pewnością, że jesteśmy mile widziani i chciani, a Król Wszechświata panuje nie tylko z autorytetem, ale z niezmienną miłością i łaską.
Następne kroki
Poświęć trochę czasu na modlitwę w wyobraźni. Znajdź chwilę ciszy, zamknij oczy i wyobraź sobie, że stoisz w sali tronowej Króla Jezusa. Co widzisz? Co czujesz? Bądź szczery z Jezusem co do tego, co obserwujesz. Zastanów się nad dzisiejszymi fragmentami, a następnie ponownie wyobraź sobie salę tronową. Co się dzieje, gdy podchodzisz do tronu z ufnością?