Rozwijaj się w dawaniu

Diane Schiller, autorka gościnna, South Barrington | 26 lutego 2024 r

Podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem. Potem wsadził go na swojego osła, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego dnia wyjął dwa denary i dał gospodarzowi. Powiedział: „Zaopiekuj się nim, a jeśli cokolwiek więcej wydasz, oddam ci, gdy wrócę”. „Który z tych trzech okazał się, twoim zdaniem, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” Uczony w Prawie odpowiedział: „Ten, który się nad nim ulitował”.
Jezus mu rzekł: „Idź i ty czyń podobnie”.
Łk 10, 34-37

Ale skoro we wszystkim górujecie: w wierze, w mowie, w wiedzy, w pełnej gorliwości i w miłości, którą w was rozpaliliśmy, to i w tej łasce daru bądźcie dobrzy.
2 Koryntian 8:7


Bóg jest wspaniałym i hojnym dawcą, a my, jako Jego naśladowcy, również chcemy dawać innym. Dajemy na wiele sposobów i często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy! Ta hojność przychodzi naturalnie i bezrefleksyjnie. Na przykład uwielbiam spędzać czas z ludźmi i praktykować posługę obecności. Nie ma znaczenia, czy osoba, z którą jestem, przeżywa szczególnie trudny okres w życiu, poruszona stratą, czy chce świętować radosną okazję, taką jak awans czy przejście na emeryturę – uwielbiam poświęcać siebie i swój czas, aby po prostu być z ludźmi w tym wszystkim. Mój mąż poświęca swój czas co tydzień w zupełnie inny sposób, organizując zamrażarki w Domu Opieki i jeżdżąc do lokalnych sklepów spożywczych po produkty spożywcze, które mogą zostać rozdane potrzebującym rodzinom. 

Poświęcamy swój czas, uwagę, modlitwy i ciało, aby pomagać innym na wiele sposobów, a kiedy to robimy, postępujemy zgodnie z Bożymi zasadami. Ale czy wyróżniamy się w dawaniu pieniędzy? Dlaczego z większą niechęcią przekazujemy je kościołom, organizacjom lub osobom wykonującym dobrą pracę duszpasterską? 

Wiem, że dla mnie to kwestia zaufania, że ​​Bóg zapewni. To kwestia pozwolenia mojemu sercu uwierzyć, że mam wystarczająco, a nawet więcej niż wystarczająco. Z czasem uświadomiłem sobie, że angażuję się w większą posługę, ponieważ moje dolary finansują bieżącą pracę w imię Jezusa. To posługa, w której nie mogę uczestniczyć fizycznie, a jednak Bóg zapewnił mi możliwość uczestniczenia w tak wielu dobrych dziełach poprzez finansową hojność.

W miarę jak wzrastam w dawaniu, zwłaszcza w kwestii moich dolarów, cieszę się, że nie jestem przywiązany do swoich pieniędzy i bardziej skupiam się na moim Ojcu w niebie. Pieniądze nie mają nade mną władzy, a obserwowanie, jak moje możliwości w służbie rozwijają się w sposób, który mnie przerasta, jest błogosławieństwem dla mojej duszy. Bóg jest dawcą i jako Jego naśladowcy, my również powinniśmy być dawcami. 

Następne kroki

Dzisiaj poproś Boga, aby dał ci pragnienie dawania, a potem zacznij dawać regularnie! Nie musi to być dużo; cokolwiek zdecydujesz się dać, dawaj i nie zapomnij o ponownej ocenie po jakimś czasie. Możesz nawet ustawić cotygodniową, cykliczną darowiznę w wysokości 1 dolara na rzecz Klubu Dolarowego – to 4 dolary miesięcznie! Jesteśmy dobrzy w dawaniu poprzez ciągłą praktykę. Zacznij ten tydzień i daj coś od siebie. Następnie poproś Boga, aby otworzył ci oczy na to, jak troszczy się o ciebie, gdy wzrastasz w hojności.