Wspaniały i zagmatwany problem
Lindsey Jodts, pastor grup, South Barrington | 22 lutego 2024 r

Wtedy wszyscy rzemieślnicy, którzy wykonywali wszelkie prace przy świątyni, odeszli od swojej pracy i powiedzieli do Mojżesza: „Lud przynosi więcej, niż potrzeba do wykonania prac, które Pan nakazał wykonać”
Wtedy Mojżesz wydał rozkaz i rozesłano go po obozie: „Żaden mężczyzna ani żadna kobieta nie może już nic ofiarować na rzecz świątyni”. I tak lud powstrzymał się od składania darów, gdyż to, co już mieli, wystarczało na całą pracę.
Wyjścia 36:4-7
W pierwsze święta Bożego Narodzenia mojego syna, odkąd nauczył się chodzić – w roku, w którym dawanie prezentów stało się dla mnie, jako rodzica, prawdziwą przyjemnością – otrzymał prezenty od chyba każdej osoby, która kiedykolwiek miała z nim styczność – od dziadków, ciotek i wujków, kuzynów, przyjaciół rodziny – górę darów od podekscytowanych osób z naszego życia. Kiedy paczki dotarły pocztą, byłam oszołomiona hojnością ludzi, którzy tak bardzo kochali nasze dziecko. A potem nadszedł poranek Bożego Narodzenia.
Kiedy odkrył, co oznacza ten stos wielokolorowego papieru, jego konsternacja przeszła w ciekawość, a potem w ekscytację. A potem, gdy prezenty zaczęły pojawiać się spod choinki, jego nastrój powoli zmienił się z entuzjazmu w przytłoczenie. Było tego po prostu za dużo. Miał więcej, niż potrzebował, by się bawić i stawiać wyzwania, a zamiast tego stał się marudny i sfrustrowany nadmiarem rozpraszaczy.
Zastanawiam się, czy to nie jest trochę to, czego doświadczył Mojżesz, gdy gorliwi Izraelici przynosili mu ofiarę za ofiarą na budowę świątyni. Wyobrażam sobie jego początkowe otuchę – odważnie prosił tych niegdyś zniewolonych ludzi o rozdanie swoich skarbów w trakcie nieznanej podróży i widział ich entuzjastyczną reakcję. Patrzył, jak rodzina po rodzinie rozstawała się z biżuterią, monetami i tkaninami, odkładając je na budowę Przybytku. A potem, nagle, hojność stała się nie do zniesienia – przytłaczający zapas materiałów do obróbki, rzeczy do przetopienia, kamieni do ponownego złożenia, tkanin do obróbki, przędzy do utkania i drewna do rzeźbienia. On i ci, którzy otrzymali dary, musieli zamarć na widok tego wszystkiego.
Cóż za wspaniały i zagmatwany problem! Mojżesz mógł pozwolić, by dary wciąż napływały, ale znał równowagę między posiadaniem wystarczającej ilości a ciężarem nadmiaru – i to pozwoliło Izraelitom spotkać żywego Boga pośrodku pustyni. Czy potrafisz sobie wyobrazić życie w takiej wspólnocie? W takiej, w której hojność ludu skłoniła przywódców do poproszenia ludzi o ograniczenie dawania?
Stawiając sobie wyzwanie, by zrobić kolejny krok w kierunku hojności, poczujmy się zachęceni wpływem, jaki może mieć społeczność hojnych darczyńców, i wyobraźmy sobie, jak by to wyglądało, gdybyśmy stali się ludźmi, których liderzy wymagali od nas zwolnienia tempa, aby nadążyć za tym wszystkim. Jaką społecznością byśmy się stali?
Następne kroki
Poświęć dziś czas na modlitwę o hojność Kościoła – modlitwy uwielbienia i dziękczynienia za tych, którzy żyją hojnie, oraz modlitwy odwagi i zachęty za tych, którzy są powołani do podjęcia kolejnych kroków. Następnie poświęć czas na modlitwę za przywódców Kościoła, aby z mądrością i rozeznaniem zarządzali wszystkim, co zostało im powierzone.