Spójrz na ptaki
Kathryn Tack, autorka gościnna, South Barrington | 10 marca 2023 r

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o swoje życie, o to, co będziecie jeść i pić, ani o swoje ciało, w co się będziecie ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną, ani nie gromadzą w spichlerzach, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście o wiele ważniejsi niż one? Czyż ktoś z was, troszcząc się, może dodać choć jedną godzinę do swojego życia?
Ale szukajcie najpierw Jego królestwa i Jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutro samo o siebie zatroszczy się. Każdy dzień ma dość własnych kłopotów
Ewangelia Mateusza 6:25-27, 33-34
Pracuję z ludźmi, którzy są szczególnie zestresowani. Martwią się o to, co ludzie o nich myślą. Martwią się o swoje umiejętności i talent. Martwią się, że zawiodą osoby, które szanują. I trudno im sobie wyobrazić, co mogliby zrobić inaczej.
Te niesamowite stworzenia Boże mogłyby wiele nauczyć się od ptaków z historii Jezusa. Jezus zwrócił uwagę na ptaki 2000 lat temu, mówiąc: „Mówię wam, nie martwcie się o codzienne życie. Spójrzcie na ptaki. Nie sieją, nie zbierają plonów ani nie gromadzą żywności w stodołach, ale wasz Ojciec niebieski je karmi. Czyż nie jesteście dla Niego cenniejsi niż one? Dlaczego więc się o to martwicie?”. A jednak martwimy się. Gdyby martwienie się było dyscypliną olimpijską, niektórzy z nas mogliby zdobyć złoty medal.
Szczerze mówiąc, życie daje nam nieograniczoną liczbę powodów do zmartwień. Ale Bóg daje nam jeden dobry powód, by tego nie robić – Siebie i Swoje obietnice. Nie sądzę, żeby Jezus mówił, że nie powinniśmy się martwić o potrzeby życiowe – o jedzenie na stole i ubranie na sobie. On mówi, żebyśmy się tym nie martwili, ponieważ zmartwienia nie wydłużają życia, a jedynie je unieszczęśliwiają. Lekarze ostrzegają nas, że zmartwienia mogą je skrócić. Zamiast się martwić, wykorzystajmy ten czas, w sposób święty i mądry wykorzystując każdą okazję, jaką dał nam Bóg.
Wierzę, że właśnie tutaj teoria spotyka się z praktyką w wierze chrześcijańskiej. Jeśli powiem, że wierzę Bogu i ufam Mu w tej podróży, którą On mi poprowadził, będzie to widoczne w moich myślach i działaniach. Jeśli nie chcę żyć w lęku i zmartwieniu, muszę powierzyć swoje troski Bogu. Kiedy to zrobię, wzrastam w wierze, zamiast się martwić. Czytam Biblię i wierzę w to, co ona mówi. Ktoś kiedyś powiedział: „Biblia jest żywa, przemawia do mnie; ma nogi, biegnie za mną; ma ręce, chwyta mnie”
Chcę tego doświadczyć – a nie się martwić. Więc kiedy moje kolana zaczynają pukać, klękam na nich! Biorę Biblię i ufam Bogu.
Następne kroki
Strach, zmartwienie i lęk zaczynają się w twoim umyśle. Następnym razem, gdy wpadniesz w panikę lub będziesz się o coś martwić:
- Zamiast tego staraj się myśleć o Bogu.
- Przypomnij sobie, co mówi Słowo Boże: „Myśl o tym, co prawdziwe, co miłe i co cnotliwe”
- Bóg jest blisko. Proś śmiało i zaufaj Mu w ciszy.