Nowe spojrzenie na ból Wielkiego Piątku
Faith Schiller | 15 kwietnia 2022

Szło za Nim mnóstwo ludzi, w tym kobiety, które płakały i lamentowały nad Nim. Jezus odwrócił się i rzekł do nich: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie nad sobą i nad waszymi dziećmi. Przyjdzie bowiem czas, kiedy powiecie: «Błogosławione niepłodne, łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły». Wtedy
„Będą wołać do gór: Padnijcie na nas! a do pagórków: Przykryjcie nas!'
Bo jeśli ludzie czynią te rzeczy, gdy drzewo jest zielone, co się stanie, gdy będzie suche?”
Łukasza 23:27–31
Zawsze fascynowały mnie uczennice i apostołki, które podążały za Jezusem. W czasie Jego posługi niezliczone kobiety poświęciły się szerzeniu Królestwa Bożego. Były niezwykle zaradne, współczujące, silne i hojne. W Ewangelii Łukasza 23 spotykamy te kobiety trzykrotnie: w drodze na krzyż (werset 27), przy śmierci Jezusa (werset 49) i przy Jego pogrzebie (wersety 55–56).
W kulminacyjnym momencie ukrzyżowania Jezusa widzimy te kobiety płaczące. Były świadkami niewyobrażalnego bólu i odejścia od ich życia mężczyzny, którego kochały – najwspanialszego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkały – i płakały nad Jego cierpieniem.
W dzisiejszym fragmencie Jezus zwraca się do nich po raz ostatni, opisując łzy wylane nad Jego ofiarą dla przyszłych pokoleń: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade mną; płaczcie nad sobą i nad waszymi dziećmi”. Charles Spurgeon parafrazuje słowa Jezusa w następujący sposób: „Nie musicie płakać nad ukrzyżowaniem, ale płaczcie nad swoimi przewinieniami, bo wasze grzechy przybiły Odkupiciela do przeklętego drzewa”.
Myśląc o śmierci Jezusa, łatwo jest utonąć w bólu, smutku i samotności, których Jezus musiał doświadczyć, idąc na krzyż. Podobnie jak kobiety, współczujemy Jego fizycznej, duchowej i emocjonalnej agonii. Jednak, choć możemy być wdzięczni, że możemy służyć Bogu, który – będąc w pełni człowiekiem – zna głębię naszego ludzkiego cierpienia, musimy pamiętać, że to nasze złamanie doprowadziło Jezusa na krzyż.
W Wielki Piątek mamy okazję opłakiwać ból naszego cierpiącego Zbawiciela i fakt, że nasze przewinienia i odrzucenie Boga sprawiły, że musiał On doświadczyć takiego bólu. Opłakiwanie wyłącznie Jego śmierci jest ubolewaniem nad lekarstwem, które nas z Nim pojedna. Zamiast tego, Wielki Piątek zachęca nas do opłakiwania naszego grzechu, który sprawił, że ta ofiara była konieczna.
Następne kroki
- Przeczytaj cały rozdział 23 Ewangelii Łukasza. Czego dowiedziałeś się o Jezusie i w jaki sposób On spotyka cię w twojej dzisiejszej historii?
- Znajdź czas, by przypomnieć sobie swoje grzechy i twierdze, i pozwól sobie na smutek z powodu swojego udziału w ofiarnej śmierci Jezusa.
- Myśląc o zbliżających się Świętach Wielkanocnych, jak przejdziesz od żalu do wdzięczności? Chwała Jezusowi za interwencję w twojej historii i uratowanie cię od twojego złamanego serca.
- Dodatek na Tydzień Wielkanocny : Dołącz do uczniów z Willow's Junior High and High School Ministries (JHM i HSM), którzy zagłębiają się w historię śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Dzisiaj zastanów się nad faktem, że Jezus zapłacił najwyższą cenę (1 Piotra 2:24).
21 dni modlitwy
Boże, pomóż mi znaleźć w tym czasie przestrzeń na opłakiwanie tego, co muszę opłakiwać. Daj mi rozeznanie, co opłakiwać. Daj mi odwagę, by zaprosić Cię do bycia ze mną w najciemniejszych momentach mojego życia. Pomóż mi przyjąć Twoje objęcia, gdy Ty przyniesiesz mi pocieszenie swoją obecnością. (Łk 23,27–31)