Grać w piłkę

Lindsey Zarob, menedżer ds. treści | 11 grudnia 2025 r.

„Kiedy dziś przyszedłem do źródła, powiedziałem: 'Panie, Boże mojego pana Abrahama, jeśli zechcesz, spraw, abym powiódł się w podróży, którą odbyłem. Oto stoję przy tym źródle. Jeśli wyjdzie młoda kobieta, aby zaczerpnąć wody, a ja powiem jej: «Pozwól mi napić się trochę wody z twojego dzbana», a ona mi powie: «Napij się, a naczerpię wody także dla twoich wielbłądów», niech będzie tą, którą Pan wybrał dla syna mojego pana”.

Zanim skończyłem modlić się w duchu, wyszła Rebeka z dzbanem na ramieniu. Poszła do źródła i nabrała wody, a ja powiedziałem do niej: „Proszę, daj mi pić”.

Szybko zdjęła dzban z ramienia i rzekła: „Pij, a napoję i twoje wielbłądy”. I napiłem się, a ona napoiła także wielbłądy.
Rdz 24,42-46


Każdego lata nieco senne miasteczko w północnej części stanu Nowy Jork ożywa, gdy tłumy rodzin z całego kraju przywożą swoich 12-letnich synów, aby grali w baseball w Cooperstown. Dla tych, którzy nie wiedzą, Cooperstown jest siedzibą Narodowej Galerii Sław Baseballu i dwóch wielodniowych turniejów baseballowych, które odbywają się przez całe lato, tylko dla 12-latków. To właśnie z takich marzeń rodzą się marzenia małych chłopców (a może i dużych chłopców). 

Dorastałem w domu kibiców New York Yankees, więc pretekst, żeby zabrać naszego syna do stolicy baseballu, był ekscytujący – aż do momentu, gdy przestał. Podczas meczu późnym wieczorem widziałem, jak mój syn rzucił piękną piłkę, która poszybowała prosto w goleń. Była szybka, a uderzenie głośne. Upadł na ziemię, a ja zamarłem. 

Zszedł z boiska i zobaczyłem guz większy niż piłka golfowa wystający z jego piszczeli. Potrzebował kilku rzeczy, w tym ibuprofenu. Wyszedłem z parku, żeby go kupić, i jadąc, modliłem się z wielkim żarem i głośno – bo oczywiście Bóg słyszy głośniejsze modlitwy wyraźniej. Szczerze mówiąc, modliłem się też z desperacją. Z wiarą wyznałem, że On jest Uzdrowicielem i może uzdrowić to, co widziałem jako stłuczenie kości, żeby ten maluch mógł nadal grać w piłkę. Ale czy On to zrobi? 

W dzisiejszym Piśmie Świętym Abraham zlecił słudze znalezienie żony dla swojego syna, Izaaka. Aby upewnić się, czy Rebeka jest właściwą kobietą, sługa postanowił pomodlić się o znak. Zanim skończył modlitwę, Rebeka spełniła dokładnie prośbę sługi. Bóg odpowiedział na jego modlitwę, zanim jeszcze ją zakończył! 

Morał z tej historii: Bóg odpowiada na modlitwy. Czułem się głupio, modląc się tak żarliwie, żeby chłopak grał w baseball. Ludzie na tym świecie mierzą się z o wiele trudniejszymi sytuacjami. Ale Bóg pokazał mi w tych chwilach, że chociaż bardzo chciałem, żeby ten dzieciak grał, On pragnął tego jeszcze bardziej – w końcu, zanim mój syn stanie się moim synem, jest Jego synem. 

Następnego dnia dotarliśmy na boisko – drużyny zostają z trenerami w parku – i ku naszemu zaskoczeniu, nasz chłopak był tam. Utykał, ale na boisku. Jakimś cudem opuchlizna na tyle zelżała, a ból był znośny, więc był gotowy na drugi mecz tego dnia. Bóg wysłuchał moich modlitw i chłopak mógł zagrać w piłkę. 

Następne kroki

Czy Bóg kiedykolwiek odpowiedział na modlitwę dokładnie tak, jak prosiłeś? Jak to pomogło ci zachować nadzieję w innych okresach?

Jeśli nie, poświęć dziś trochę czasu i szczerze pomódl się do Boga o to, co czujesz w związku z pozornie nieodpowiedzianymi modlitwami. On słucha i odpowie.