Płacić

Willow Creek | 21 października 2025

Jozue rzekł do nich: „Nie bójcie się i nie traćcie ducha. Bądźcie mocni i odważni. Tak uczyni Pan wszystkim wrogom, z którymi będziecie walczyć”.
Jozuego 10:25


PRZECZYTAJ: Jozuego 10:16–27

Szybka jazda, zakupy i jedzenie dodatkowych deserów to fajne aktywności, ale płacenie mandatu za przekroczenie prędkości, płacenie ogromnego rachunku za kartę kredytową i płacenie z wzdętym brzuchem, bo zjedliśmy dwa kawałki sernika po kolacji, to nie jest niczyja definicja dobrej zabawy.

Nie jest też przyjemnie patrzeć, jak ktoś inny płaci za swoje złe decyzje. Rodzice o wiele bardziej wolą, żeby ich dzieci zachowywały się dobrze, niż źle – i doświadczały naturalnych konsekwencji kary pozbawienia wolności lub odebrania przywileju. Kiedy ktoś zostaje skazany za przestępstwo i trafia do więzienia, prawdopodobnie odczuwamy ulgę, gdy sprawiedliwość zwyciężyła, ale wciąż żałujemy, że do zbrodni nigdy nie doszło. Ale kiedy wojownicze działania kilku wpływowych przywódców wyrządzają krzywdę niewinnym ludziom (pomyślmy o 11 września, wojnie w Izraelu i Palestynie czy inwazji Rosji na Ukrainę), naturalną, ludzką reakcją jest pragnienie zemsty, a nie sprawiedliwości.

Jozue i jego ludzie skutecznie obronili sojuszników przed atakiem pięciu sąsiednich królów i ich armii (10:1–15), a teraz bitwa toczyła się pod Makkedą, gdzie królowie ci czuli się pokonani. Opuściwszy swoje wojska, tchórzliwi królowie uciekli w góry i ukryli się w jaskini (10:16). Ludzie Jozuego ich odnaleźli i wtoczyli przed jaskinię wielkie głazy, aby ich powstrzymać.

Później, po wygranej bitwie pod Makkedą, Jozue przyprowadził królów przed lud i nakazał swoim dowódcom, aby położyli stopy na karkach pojmanych przywódców – symboliczny akt, który często następował po zwycięstwie militarnym. Jozue przypomniał wszystkim, że ci niegdyś potężni królowie, którzy z uporem wyrządzali zło Gilgalowi, byli bezsilni wobec Boga, który miał poprowadzić Izrael do zwycięstwa w nadchodzących bitwach.

W starożytnym Bliskim Wschodzie powszechną praktyką było skazanie pokonanych przywódców na śmierć i wystawienie ich ciał na widok publiczny jako ponurej pamiątki dla obserwatorów. Jozue stosował się do tej praktyki, ale oparł się również pokusie zemsty. Dopilnował, aby ciała zostały zgładzone przed zachodem słońca, aby nie złamać prawa żydowskiego ani nie upokorzyć pokonanych narodów. Sprawiedliwości stało się zadość; nie było potrzeby dalszych działań.

HISTORIA WCZORAJ I DZIŚ

Lepsza droga | Adam S. | Willow South Barrington

Jako czarnoskóre dziecko adoptowane przez białą rodzinę w dzielnicy zamieszkanej głównie przez białych, od samego początku miałem trudności z odnalezieniem swojej tożsamości. Starałem się nawiązać kontakt z czarną społecznością, z której pochodzę – i odnalazłem tę więź na ulicach. W wieku 14 lat działalność gangu pomogła mi utrzymać rodzinę.

W wieku 17 lat zostałem ojcem i rzuciłem szkołę średnią, sprzedając narkotyki, żeby utrzymać córeczkę. W wieku 18 lat trafiłem do więzienia za handel narkotykami. Nawet po wyjściu na wolność wciąż żyłem na ulicy. Kiedy w wieku 22 lat urodził się mój syn, próbowałem zmienić swoje życie – pracowałem na dwóch etatach i prawie 100 godzin tygodniowo. Ale prawie nie widywałem rodziny. W końcu wróciłem na ulicę i trafiłem do więzienia o zaostrzonym rygorze, żeby odpokutować za swoje przestępstwo.

Tam błagałem Boga, aby pokazał mi sposób, jak być z moimi dziećmi i być ojcem, którego potrzebują. Wtedy poznałem parę z posługi więziennej Willow. Wyróżniali się – zielone odznaki wolontariuszy, otwarte ramiona, brak osądzania. Kiedy zapytałem: „Dlaczego tu jesteście?”, odpowiedzieli po prostu: „Bóg nas prowadził”. Pojawiali się konsekwentnie i z łaską, potwierdzając moją tożsamość w Chrystusie.

Zacząłem czytać Biblię i modlić się. Drzwi się otworzyły. Otrzymałem szkolenie z przywództwa i nauczyłem się zawodu. Zaraz po wyjściu na wolność dostałem staż i stabilną pracę. Pewnej niedzieli, z tą parą u boku, stanąłem na scenie w Willow i przyjąłem chrzest. Dziś jestem obecny z moją rodziną, pokazując im wierność Boga. Moim celem jest dzielenie się swoją historią, służenie innym i pokazywanie ludziom, którzy czują się uwięzieni, że istnieje lepsza droga – z Bogiem. Zapłaciłem za swój czas. Teraz proszę Boga, aby pomógł mi okazywać Jego wierność dalej. Niektórzy ludzie potrzebują tylko odrobiny światła. To może wszystko zmienić.

CZY WIESZ, ŻE?

Jozue nakazał swoim ludziom zanieść ciała królów do jaskini i zapieczętować je dużymi kamieniami – co było powszechną praktyką pogrzebową (10:27). Jaskinia była najpierw schronieniem królów, potem ich więzieniem, a teraz ich grobowcem. Jezus również został pochowany w jaskini za dużym kamieniem, a jego grób został zapieczętowany i strzeżony przez strażnika. Kobiety, które odwiedziły jego grób wczesnym rankiem w niedzielę, czekała niespodzianka: „Zastały kamień odsunięty od grobu, lecz gdy weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa” (Łk 24:2–3). Grób nie mógł pomieścić Jezusa. Dla złych królów grób jest punktem końcowym; dla Chrystusa i tych, którzy za Nim podążają, jest bramą do wieczności.

MODLITWA

Boże, kiedy muszę zapłacić za swoje złe uczynki, pomóż mi dostrzec korzyści. A kiedy to ja będę wymagał od innych zapłaty za ich przewinienia, pomóż mi traktować ich z godnością. Amen.

DO REFLEKSJI

Opisz sytuację, w której poniosłeś konsekwencje swojej złej decyzji lub błędu. Czego się nauczyłeś?

Opowiedz o sytuacji, w której jako rodzic, szef lub przyjaciel pociągnąłeś kogoś do odpowiedzialności za jego działania. Czy było to łatwe, czy trudne? Jakie wnioski z tego wyciągnąłeś?