Życie w świetle
Katie Franzen, Pastor Wykonawczy ds. Służb | 12 sierpnia 2025 r

Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata lub siostry, nadal jest w ciemności. Kto miłuje brata lub siostrę, żyje w światłości i nie ma w nich nic, co by go zgorszyło. Kto zaś nienawidzi brata lub siostry, żyje w ciemności i w ciemności chodzi. Nie wiedzą, dokąd zmierzają, ponieważ ciemność ich zaślepiła.
1 Jana 2:9–11
W tej serii robimy coś naprawdę fajnego z naszymi nabożeństwami. Witamy ponownie niektórych z naszych ulubionych pastorów i nauczycieli z minionych lat w niedzielne poranki, a jednocześnie będziemy witać nabożeństwa z ostatnich kilku lat! Mamy nadzieję, że spodobają Wam się te posty, które spotkały się z bardzo serdecznym odzewem, gdy po raz pierwszy trafiły do Waszej skrzynki odbiorczej i aplikacji Willow.
Wydaje się, że żyjemy w spolaryzowanym świecie. Są dni, kiedy nie mogę sprawdzić wiadomości ani przeglądać mediów społecznościowych, bo moje serce nie wytrzymuje napięcia. Każda sprawa ma swoją stronę, a jeśli nie jesteś po „właściwej” stronie, jesteś odmienny. A jednak, kiedy czuję pasję do jakiejś kwestii, ja również mogę „odmienić” ludzi, pogłębiając tym samym tak powszechny dziś cykl nienawiści.
W naszej kulturze powszechnym elementem języka jest hiperbola. Mówimy na przykład: „ Zawsze to mówisz” albo „ Nigdy tego nie robisz”. A do szerszej publiczności piszemy na przykład: „Każdy, kto wierzy w ____, jest ignorantem” albo „Ta partia polityczna składa się wyłącznie z hipokrytów”.
W dzisiejszym fragmencie Bóg wzywa swoich naśladowców do wyższego standardu. Jeśli Go naśladujemy, nie możemy nienawidzić brata ani siostry. Co więcej, ze słów Jezusa z Ewangelii Mateusza 5,21–25 wiemy, że kiedy gardzimy kimś, to tak, jakbyśmy go mordowali w naszych sercach. Może się to wydawać skrajne, dopóki nie rozważymy tego w świetle wszechogarniającej miłości Boga do Jego dzieci. Z Ewangelii Mateusza 5,43–44 wiemy również, że dzieci Boże są powołane do miłowania naszych wrogów.
Nie oznacza to, że powinniśmy lekceważyć nasze przekonania i wartości. Oznacza to, że musimy trzymać się swoich przekonań, nie „innościując” ludzi o odmiennych perspektywach. Jezus był w tym mistrzem. Traktował z życzliwością i współczuciem ludzi, którzy żyli w sposób zupełnie inny niż ten, do którego wzywał swoich naśladowców.
Mówiąc praktycznie, jak to zrobić? Często kochanie innych ludzi oznacza słuchanie i tworzenie przestrzeni na wysłuchanie innej perspektywy, bez dzielenia się własną. Oznacza to również bycie świadomym sytuacji, w których posługujemy się przesadą. Zwłaszcza podczas intensywnych nieporozumień, używanie takich określeń może wywołać reakcję lub ją zniechęcić. Pomocne jest rozpoczęcie od zidentyfikowania wspólnej płaszczyzny, którą dzielimy z drugą osobą, gdy dzielimy się swoimi przekonaniami. Wspólnie pracujmy nad tym, by być braćmi i siostrami żyjącymi w świetle – znanymi bardziej z tego, „za czym” jesteśmy, niż z tego, czemu się sprzeciwiamy.
Następne kroki
Przypomnij sobie momenty, w których mogłeś ulec pokusie użycia przesady i być może nieświadomie kogoś urazić. Odtwórz tę sytuację i zastanów się, jak by było, gdybyś znalazł wspólny język.
Przeczytaj to kazanie dr. Martina Luthera Kinga Jr. Zastanów się, w jaki sposób Bóg wzywa cię do miłowania twoich wrogów.