Kiedy najbardziej tego potrzebujesz
Dan Lovaglia, pastor obozu, Camp Paradise | 23 lipca 2025 r

Pewnej nocy Pan przemówił do Pawła w wizji: „Nie bój się, mów, nie milcz. Bo Ja jestem z tobą i nikt cię nie napadnie ani nie skrzywdzi, bo mam wielu ludzi w tym mieście”. Paweł pozostał więc w Koryncie półtora roku, nauczając tam słowa Bożego.
Dzieje Apostolskie 18:9-11
Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy straciłem pracę. Nie zrobiłem nic złego. Mój szef po prostu pewnego dnia powiedział mi: „Nie pasujesz do tego miejsca”. Auć! To było bolesne i doprowadziło do mylącego, bolesnego i zniechęcającego odejścia. Nadal nie rozumiem tego wszystkiego. Nie wydawał się mną sfrustrowany. Nie było długiej listy skarg. Po prostu nie zgadzaliśmy się, jeśli chodzi o współpracę i nasze podejście do przywództwa. Z perspektywy czasu pamiętam, że im dłużej tam pracowałem, tym bardziej czułem frustrację i zniechęcenie. Ale jestem zbyt lojalny (a może upartego), żeby odejść sam. Chociaż zwolnienie z pracy mnie zabolało, okazało się darem od Boga, kiedy nie zdawałem sobie sprawy, że najbardziej go potrzebowałem.
Z trudem mogę znieść prześladowania, z jakimi regularnie spotykał się apostoł Paweł. Podczas swojej drugiej podróży misyjnej spotkał się z ogromną wrogością. Zniechęcony tym wszystkim, podążał za Duchem Świętym, wracając do osławionego Koryntu. Ku zaskoczeniu Pawła, ciemne chmury się rozwiały i niespodziewanie zaznał chwili wytchnienia na kolejne 18 miesięcy. Bóg go podniósł, ożywił jego powołanie i obdarzył łaską. Kościół nabrał tam sił i odwagi, podobnie jak Paweł. Był to bardzo potrzebny okres odnowienia po tak wyczerpującym rozdziale.
Jeśli jeszcze tego nie zrozumiałeś, Bóg jest w tym, by pojawiać się z mocą i wsparciem, kiedy najbardziej tego potrzebujesz. Myślałem, że straciłem pracę, ale tak naprawdę nasz Ojciec Niebieski dał mi szansę na zresetowanie się i ponowne skalibrowanie. Moja kolejna rola okazała się cudownym dopasowaniem do mojego pochodzenia, pasji i talentu. Nawet jeśli nie dostałem fantastycznej pracy, niespodziewane odejście było dobre dla mojej duszy i dla wszystkich, którym służyłem od tamtej pory.
Rozmyślając o uzdrowieniu, którego doznaliśmy z Pawłem, kieruję wzrok ku Psalmowi 30 – fragmentowi o uzdrowieniu i nadziei. Wersety 11-12 mówią: „ Zamieniłeś mój płacz w taniec, zdjąłeś ze mnie wór pokutny i przyodziałeś mnie radością, aby serce moje śpiewało Twoją chwałę i nie zamilkło. Panie, Boże mój, będę Cię wielbił na wieki ”. Zamiast dać się powalić i uciszyć, Bóg pragnął nas ożywić i uwolnić z nowym celem. I jestem przekonany, że uczyni to samo dla ciebie, gdy będziesz tego najbardziej potrzebował.
Następne kroki
Przeczytaj Psalm 30. Która część tego rozdziału rezonuje z trudnym okresem, który przeżyłeś lub obecnie przeżywasz? Porozmawiaj o tym z Bogiem w modlitwie. W duchu Psalmu 30:2 poproś Ojca Niebieskiego o pomoc i uzdrowienie, zanim przejdziesz do tego, co czeka Cię dalej.