Kochający pchnięcie
Dan Lovaglia, pastor obozu, Camp Paradise | 19 maja 2025 r

A gdy skończyli jeść, rzekł Jezus do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”
„Tak, Panie, wiesz, że Cię kocham”.
Jezus rzekł: „Paś baranki moje”.
Jezus znowu zapytał: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?”
Odpowiedział mu: „Tak, Panie, wiesz, że Cię kocham”.
Jezus rzekł: „Paś owce moje”.
Po raz trzeci powiedział mu: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?”
Piotr poczuł się urażony, bo Jezus zapytał go po raz trzeci: „Czy miłujesz Mnie?”. Odpowiedział: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Jezus rzekł: „Paś owce moje”.
Jan 21:15-17
Są chwile w każdym związku, kiedy łatwiej powiedzieć „kocham cię”, niż to udowodnić. Zdarza się to między ludźmi, między nami a Bogiem. Kilka lat temu doświadczyłam tego w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Rozpoczęłam sześciomiesięczną walkę, która do dziś czasami wywołuje u mnie mdłości. Wpłynęła na moje powołanie i rolę w posłudze. Wstrząsnęła moją wspólnotą kościelną. Wystawiła na próbę moje małżeństwo w domu. I zdezorientowała moje dotychczasowe doświadczenia i marzenia na przyszłość. Wstrząśnięta do głębi, nie byłam pewna, czy potrafię z przekonaniem powiedzieć Bogu: „Ja też Cię kocham”
Przez cały ten czas moja miłość do Chrystusa i innych była pełna dobrych intencji, ale często zmienna. Mimo to Bóg pozostał wierny, tak jak przez całe moje życie. Kochał mnie bezwarunkowo i głęboko, nawet gdy moje czyny ujawniały moje złamane serce i niedoskonałe oddanie. Tak jak Jezus uczynił to ze swoim bliskim naśladowcą i przyjacielem Piotrem, z łaską i szczerością poprosił mnie o odpowiedź na pytanie Boga: „Ja cię kocham, ale czy ty jesteś pewien, że kochasz mnie?”
Każdego dnia, w naszych relacjach z Bogiem i ludźmi, ty i ja jesteśmy zaproszeni do kochania z przekonaniem. Spotkanie Jezusa z Piotrem jest historyczną interakcją i przykładem relacji dla nas. Chrystus prosi Szymona Piotra, aby potwierdził swoje uczucie do Boga — emocjonalnie i namacalnie. To wszechstronne pytanie do każdego potencjalnego naśladowcy Jezusa: „Czy kochasz mnie całkowicie, bezwarunkowo, wiernie, relacyjnie, praktycznie? Czy kochasz mnie z pewnością i przekonaniem?”. To dużo, ale wszystko ma znaczenie. Przy trzecim pytaniu Piotr poczuł się zraniony. Ale potrzebował kochającego impulsu, zwłaszcza po tym, jak w jednej chwili ślubował swoją miłość i wierność Chrystusowi, a w następnej zaparł się Go trzy razy ( J 13, 36-38 ). I szczerze mówiąc, myślę, że ty i ja również powinniśmy przyjąć to kochające impulsy.
Choć niełatwo kochać Boga i innych cały czas, zawsze jest dobrze. Będzie wiele chwil, w których nie będziemy czuć się szczęśliwi, podążając za Jezusem. Ale, jak odkrył Piotr, możemy doświadczyć głęboko zakorzenionej i niewytłumaczalnej radości w sobie. Ty i ja mamy dziś okazję, emocjonalnie i duchowo, kochać z przekonaniem. Jeśli jesteś na to gotowy, chodźmy kochać Boga, kochając ludzi, których On kocha, tak jak Jezus kocha nas.
Następne kroki.
Kiedy czuję się niespokojny w miłości do Boga lub Jego miłości do mnie, słucham utworu „ The Goodness of God ” zespołu Bethel Music. Podobnie jak powrót Piotra do Jezusa, przypomina mi to, że miłość z przekonaniem działa w obie strony – między Bogiem a mną. Poświęć pięć minut na słuchanie, refleksję i przygotowanie się do kochania z przekonaniem już dziś.