Sprzeciwiaj się szybkim poprawkom
Dan Lovaglia, pastor obozu, Camp Paradise | 12 marca 2025 r

Dwóch niewidomych siedziało przy drodze i usłyszawszy, że Jezus przechodzi, zawołali: „Panie, Synu Dawida, zmiłuj się nad nami!”. Tłum napominał ich, żeby milczeli, lecz oni krzyczeli jeszcze głośniej: „Panie, Synu Dawida, zmiłuj się nad nami!”. Jezus zatrzymał się i zawołał ich. „Co chcecie, abym wam uczynił?” – zapytał. „Panie” – odpowiedzieli – „chcemy, żebyśmy przejrzeli”. Jezus zlitował się nad nimi i dotknął ich oczu. Natychmiast przejrzeli i poszli za Nim. Ewangelia
Mateusza 20:30-34
Chciałbym, żeby najlepszy sposób opieki nad potrzebującymi był bardziej oczywisty. Czy zawsze warto przyjść z darowizną, gdy widzę, że ktoś ma niedobory środków? Skąd mam wiedzieć, kiedy rzucić wszystko i zadzwonić pod numer 911? A może zdrowsze jest długoterminowe podejście do opieki i partnerstwa? Niezależnie od tego, czy potrzeba wymaga natychmiastowej uwagi, czy stałego wsparcia, odkryłem, że zawsze warto unikać szybkich rozwiązań.
Czy zauważyłeś, że ratownicy zazwyczaj zaczynają od zadawania pytań, zanim udzielą pomocy? To samo podejście jest niezbędne do życia w duchu współczucia, które oddaje cześć Bogu. Kiedy kierujemy się ciekawością, wzmacnia to nasze rozeznanie w mądrych sposobach służenia potrzebującym osobom i społecznościom. Tak, każdy zasługuje na miłość, godność, nadzieję i równy dostęp do życiodajnych zasobów i relacji. Jednak błyskawiczne interwencje rzadko przynoszą efekty na dłuższą metę. Zamiast wymuszać opiekę, ważne jest, aby zapraszać osoby w potrzebie do udziału w procesie leczenia, w miarę ich możliwości. I właśnie to widzimy u Chrystusa w przypadku dwóch niewidomych mężczyzn w Ewangelii Mateusza 20,30-34.
Chwila, czyż werset 34 nie mówi, że Jezus natychmiast przywrócił im wzrok? Owszem, ale nadal opierał się szybkim poprawkom. Zamiast przejść obok i pomachać uzdrawiającą ręką, Chrystus pozwolił im przerwać swoją podróż. Następnie, z ciekawością, prowadził ich, zanim udzielił im odpowiedniej opieki. Znajomość oczywistej odpowiedzi nie powstrzymała Jezusa przed cierpliwym i celowym pytaniem: „Co chcesz, abym dla ciebie uczynił?” (w. 32). Jego współczucie poruszyło Go głęboko, ale nigdy nie pozwolił, by emocje przeszkodziły Mu w wyborze najlepszej drogi do trwałej przemiany.
Jeśli chodzi o praktykowanie współczucia, naśladowanie Chrystusa pomoże nam sprostać złożonemu spektrum między doraźnymi potrzebami a długoterminową opieką. Możemy zacząć od kierowania się ciekawością – to kluczowy pierwszy krok, jeśli pragniemy kochać ludzi tak jak Jezus. W miarę jak pojawiają się najróżniejsze potrzeby, będziemy bardziej skłonni do przekazywania doraźnych rozwiązań, aby móc szanować i nawiązywać kontakt z każdym, kogo Bóg pozwala nam spotkać na naszej drodze.
Następne kroki
Bądź dziś gotowy zapytać kogoś: „Co chcesz, abym dla ciebie zrobił?”. To pomoże ci rozwijać ciekawość, a także okazywać współczucie, zaspokajając potrzeby drugiej osoby w sposób bardziej konkretny i znaczący. Zastanów się nad podzieleniem się swoją odpowiedzią na pytanie Jezusa i sposobem, w jaki udzielił ci opieki i uzdrowienia.
Ciekawi Cię złożoność posługi miłosierdzia? Przeczytaj książkę „ When Helping Hurts” Steve’a Corbetta i Briana Fikkerta.