Nawigacja w sezonie politycznym

Willow Creek | 9 października 2024


Każdy sezon polityczny niesie ze sobą falę emocji, a niestety, w ostatnich sezonach politycznych towarzyszyły im emocje negatywne: niepokój, strach, irytacja, a nawet apatia. 

W salach zapada niezręczna, pełna obaw cisza albo przepełnia ją obronna, napięta rozmowa, gdy pojawia się temat głosowania. Podziały zdają się pogłębiać nasze amerykańskie społeczeństwo. 

Ale jako naśladowcy Chrystusa, nasza pozycja w nawigacji po sezonie politycznym wykracza poza głosowanie – chodzi również o to, jak pozostajemy zakotwiczeni w Jezusie pośród polityki. Jak możemy chronić nasz pokój w tym okresie politycznym? Oto trzy sposoby, które pomagają mi zachować równowagę: 

Kotwica w Słowie Bożym.

Przyznaję, że czuję się przytłoczony mnogością opinii krążących na temat różnych kontrowersyjnych tematów politycznych. Kto ma rację? Kto się myli? Kto przedstawił najlepsze argumenty? Ale nauczyłem swój umysł szukać w Słowie Bożym mądrości, rozeznania i pokoju we wszystkim. W ciągle zmieniającym się świecie wiem, że zawsze mogę zaufać Słowu Bożemu, że jest ono absolutnie prawdziwe i niezmienne.

Biblia, samo Słowo Boże, jest święte. Przetrwało tysiące lat i zawiera cudowną, nieomylną prawdę przesłania Ewangelii, która ma moc nieść trwałe uzdrowienie i nadzieję w każdych okolicznościach. Kiedy nie jestem pewien, jak podejść do życia, skupiam się na Słowie Bożym .

Wymaga to praktyki, ale można nauczyć się medytować nad Słowem Bożym bardziej niż nad własnymi myślami. Biblia jest pełna wersetów i historii, które przypominają nam, by nie lękać się ani nie niepokoić. Znajdujemy w niej ogromną zachętę do przetrwania trudnych chwil, a także niesamowite ukojenie w żałobie.

Oto kilka wersetów, nad którymi możesz się zastanowić:

„O nic się nie martwcie, ale w każdej sprawie, w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem, przedstawiajcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (Filipian 4:6-7).

„Powiedziałem wam to, abyście we mnie pokój mieli. Na tym świecie doznacie ucisku. Ale miejcie odwagę! Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33)

„Ty zachowasz w doskonałym pokoju tych, których umysły są stałe, bo zaufali Tobie” – Izajasz 26:3

Podziel się swoimi zmartwieniami z Bogiem. 

Modlitwa ma wielką moc. Modlę się nieustannie w ciągu mojego codziennego życia. Niezależnie od tego, czy jest to krótka modlitwa o dzień pracy, czy głębsza modlitwa o prawdziwe lęki, które mogę mieć o przyszłości, rozmawiam o tym z Jezusem. 

Wszyscy wiemy, jak to jest szczerze dzielić się z ukochaną osobą, wyrzucić z siebie smutek, uporać się z życiem czy po prostu nadrobić zaległości. Piękno Jezusa polega na tym, że dał nam możliwość komunikowania się z Nim w każdej sprawie , o każdej porze i w każdym miejscu . A co najlepsze? On zaprasza i chce , żebyśmy z Nim rozmawiali.

W Ewangelii Mateusza 11,28 Jezus mówi: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie”. Chce od nas usłyszeć – chce usłyszeć o wszystkim. Możemy swobodnie modlić się do Boga i rozmawiać z Nim, tak jakbyśmy prowadzili rozmowę – bez wyszukanych słów ani głębokich teologicznych rozważań. Tylko ty i Jezus. On jest najbezpieczniejszym miejscem, do którego możemy się zwrócić z naszą radością, strachem, słabością, smutkiem – ze wszystkim, co leży nam na sercu.

Możemy zanieść Jezusowi wszystkie nasze uczucia, myśli i obawy związane z tym sezonem politycznym, a On nas wysłucha. On już wie dokładnie, jak się czujemy, czego się boimy i na co liczymy. Jezus wie wszystko, więc dlaczego by Mu o tym nie powiedzieć? Z mojego doświadczenia wynika, że ​​przyjął mnie z otwartymi ramionami i pocieszeniem.

Kochaj bliźniego swego mimo wszystko.

Atmosfera sezonu politycznego – tak naprawdę jakiegokolwiek sezonu – nie powinna powstrzymywać nas od kochania bliźnich. Biblia przypomina nam, że wokół nas toczy się większa bitwa.

W Liście do Efezjan 6:12 czytamy: „Albowiem nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”.

Nauczyłem się mocy ugruntowywania się w tym, co Bóg mówi o konflikcie. Jako naśladowcy Chrystusa, mamy prawdziwego wroga, i nie jest nim osoba, która nie zgadza się z nami politycznie lub która mogła nas zranić swoimi czynami lub słowami. Nasz wróg jest duchowy i im bardziej obserwuję świat wokół mnie, tym wyraźniej dostrzegam szkodliwą rękę wroga, która powoduje chaos i zakłócenia w relacjach, które Bóg zamierzył, by były pełne miłości i pokoju. Dlatego mimo wszystko wybieram kochanie moich bliźnich. Wszystkich – mimo wszystko. To nie tylko niweczy diabelskie knowania, by dzielić i niszczyć, ale także stwarza przestrzeń dla Jezusa, aby mógł z mocą działać w uzdrawianiu relacji i rozbijaniu rozbitych systemów.

Decyzja o kochaniu ludzi mimo wszystko przyniosła mi spokój wykraczający poza wygrywanie wszelkich debat czy stosowanie jakiejkolwiek metody dbania o siebie. Kiedy patrzę na ludzi tak, jak widzi ich Jezus – z Jego nieskończonym współczuciem i nieustającym miłosierdziem – zmienia się moje rozumienie ludzi. Kiedy pochylam się nad nimi, staję się ciekaw i zadaję pytania zamiast osądzać, wzrasta we mnie empatia, dostrzegam inną perspektywę niż moja. Moje serce staje się wrażliwe pomimo ostrych słów i czynów. Zaczynam dostrzegać, że złamani ludzie potrzebują zbawiciela, tak jak ja. Dlatego mimo wszystko postanawiam ich kochać. 

W szczycie sezonu wyborczego zastanawiam się nad tym, że Jezus nigdy nie chciał, abyśmy czcili cokolwiek lub kogokolwiek poza Nim samym. Nasze głosy mają znaczenie i chodzi o coś o wiele więcej niż o partię polityczną czy kandydata. Postrzegajmy nas jako naród – ludzkość, z której każdy został stworzony na obraz Boga. Moją nadzieją w tym sezonie politycznym, w którym dobrze kocham bliźnich, jest to, aby wszyscy moi sąsiedzi byli kochani, wysłuchani, szanowani, zaopatrywani, żyli w pokoju i żyli razem zgodnie z zamysłem Boga. Niezależnie od wyniku głosowania, nadal możemy wybrać miłość do bliźnich, tak jak Jezus. A zatem, gdy nawigujemy przez nadchodzący, pełen sporów sezon – z prawdziwymi głosami, które mają wpływ na prawdziwych ludzi – jak wyglądałoby zachowanie pokoju, dążenie do jedności i poświęcenie się naszemu wspólnemu rozwojowi i uzdrowieniu?

Jeśli w tym sezonie politycznym zmagasz się lub masz trudności z ochroną swojego spokoju, skorzystaj z dostępnych tutaj .

Napisane przez Justine Fernandez, kierownik ds. komunikacji