Trochę skóry w grze
Mary Olsen, wolontariuszka, pisarka, South Barrington | 12 września 2024 r

Pan strzeże przybysza
, wspiera sierotę i wdowę,
lecz drogi grzeszników udaremnia.
Psalm 146:9
„Kiedy będziecie żąć plon waszej ziemi, nie żnijcie aż do samego skraju pola ani nie zbierajcie resztek pożniwnych. Nie przechodźcie po raz drugi przez winnicę i nie zbierajcie opadłych winogron. Zostawcie je dla ubogiego i dla przybysza. Ja jestem Pan, Bóg wasz.
Księga Kapłańska 19:9-10
Skoro czytasz nabożeństwo z kościoła, przypuszczam, że albo już przekazujesz darowizny różnym organizacjom non-profit, albo rozważałeś to. Możesz czuć, że ten werset jest już w Twoich rękach. Pochwalam Twoją hojność. Ale pozwól, że zadam Ci jeszcze jedno pytanie: Czy pieniądze są Twoim najcenniejszym dobrem, niczym ręce i stopy Jezusa, czy raczej czas? Czy dawanie to wszystko, o co prosi Cię Bóg, czy też może obejmować również osobiste interakcje? Łatwo jest dawać finansowo, ale kosztuje Cię to bardzo niewiele.
Słuchałam z empatią opowieści sierot, uchodźców i imigrantów, ale nie potrafię w pełni zrozumieć ich bólu. Mogę jednak mówić w imieniu wdów. Po śmierci mojego męża, gdy wciąż pogrążona w głębokim bólu, inna wdowa zauważyła, że Bóg ma szczególne miejsce w swoim sercu dla wdów. Ta myśl wciąż wzrusza mnie do łez.
Wdowy w I wieku n.e. miały dość trudne życie, zwłaszcza jeśli nie miały synów ani ojców, którzy by je utrzymywali. Dziś mogę utrzymać swój majątek i finanse bez męskiego wsparcia. Nie muszę zbierać resztek z pola na dzisiejszy posiłek. Jak więc ten werset odnosi się do dzisiejszego kontekstu? Może po prostu jest inaczej przeżywany.
Kiedy Jezus chodził po ziemi, mógł uzdrawiać ludzi myślą, gdy przechodził obok, ale tego nie zrobił. Zatrzymywał się i rozmawiał z nimi. Dotykał ich fizycznie.
Przypuszczam, że jeśli skontaktowałeś się z wdową, najprawdopodobniej odpowiedziała: „Wszystko w porządku”. Może i wszystko jest w porządku, ale wciąż jest sama w kulturze, w której automatycznie przeprasza za dyskomfort słuchacza, gdy zaczyna płakać, opowiadając o zmarłej miłości swojego życia. Słowo do wdów: nigdy nie przepraszaj za miłość tak głęboką, że wciąż wzrusza cię do łez. Większość wdów, z którymi rozmawiam, mniej potrzebuje wsparcia finansowego, a bardziej pragnie, by nie czuć się pomijaną i zapomnianą.
Następne kroki
Czasem trudno jest zrobić coś więcej niż dać coś w zamian za wsparcie wdowy, sieroty czy obcokrajowca, ale czy mogę cię do tego zachęcić? Wyciągnij rękę i zaproś. Nie naiwnie: „Zadzwoń, jeśli będziesz czegoś potrzebować”. Wyjdź z inicjatywą i zadzwoń do tej osoby, żeby spotkać się na kawę lub zjeść z rodziną posiłek. Nawet jeśli odmówi, bo ma już plany, gwarantuję, że rozgrzejesz jej serce, a ona sama opowie historię o kimś, kto ją pamięta.