Długie i szerokie stoły
Nancy Hatcher, wolontariuszka, pisarka, South Barrington | 28 sierpnia 2024 r

Codziennie spotykali się na dziedzińcach świątyni. Łamali chleb po domach i jedli razem z radością i szczerością serca, wielbiąc Boga i ciesząc się łaską całego ludu. A Pan codziennie dodawał im tych, którzy dostępowali zbawienia.
Dzieje Apostolskie 2:46-47
Gdyby moje wspomnienia miały tytuł, brzmiałby on: „ Wszystkiego, co wiem o życiu, nauczyłem się na obozie kościelnym”. Właśnie wróciłem z rajskiego obozu Willow, gdzie Bóg po raz kolejny wstrząsnął moim światem.
Ale w tym nabożeństwie wracam do konkretnego miejsca z mojego obozowego dzieciństwa – do stołów w stołówce. Zastanawiam się, czy ta stołówka nie nazywała się mesą, nie tylko dlatego, że od czasu do czasu rzucaliśmy jedzeniem, ale dlatego, że rozmowy w niej toczyły się w sposób wyjątkowo chaotyczny wokół dużego okrągłego stołu, przy którym każdego lata zasiadało ośmioro młodych obozowiczów. Kiedy jesteś z przyjaciółmi i jednym pół-dorosłym (wychowawcą), głosy stają się autentyczne i szczere, zwłaszcza gdy dorastałyśmy jako młode kobiety i umacniałyśmy naszą relację z Jezusem Chrystusem.
Mówiąc o Jezusie, był On pośród nas podczas wszystkich posiłków i we wszystkich pieśniach, które śpiewaliśmy, uderzając pięściami w stoły. Ale jedna pieśń zawsze wyciskała mi łzy z oczu. Zaczynała się od wersetu: „ Wprowadził mnie do swego stołu uczt, Jego sztandar nade mną jest miłością… ”.
Dzisiaj, czytając fragment Dziejów Apostolskich 2:46-47, ponownie przypominam sobie o miłości moich przyjaciół, której doświadczyłem przy stole na obozie wiele lat temu. Spędzanie czasu z moimi naśladowcami Chrystusa pomaga mi wytrwale wznosić sztandar miłości Jezusa wysoko w tym smutnym i pełnym żalu świecie. Czy zauważyliście w tym fragmencie, że uczniowie Chrystusa spotykali się w świątyni i przy stole, dzieląc się jedzeniem i swoim życiem?
Zanim Dave i ja przeprowadziliśmy się do nowego, starego domu do remontu, który był jednocześnie domem dla emerytów, przypadkowo kupiliśmy długi stół, który nie do końca pasował do naszego starego domu. Czasami zastanawiam się, czy to był właśnie powód naszej przeprowadzki. Czy Jezus chce zapełnić ten stół nowymi przyjaciółmi, starymi przyjaciółmi, naśladowcami Chrystusa i tymi, którzy Go jeszcze nie znają?
Jasne, że tak!
Ostatnio tak właśnie wyobrażam sobie Niebo: wszystkie nasze stoły są długie i szerokie. Zaprasza nas wszystkich do stołu, gdzie wspólnie śpiewamy: „Łaska, łaska, Boża łaska”, jako całkowicie zjednoczona wspólnota. Możemy to robić również tu, na Ziemi.
Następne kroki
Kto zasiada przy twoim stole? Wczesny Kościół miał zwyczaj regularnego wspólnego spożywania posiłków. Wspólny posiłek tworzy więź. Zastanów się, jak mógłbyś otworzyć stół w swoim domu dla przyjaciół i nieznajomych. Może to być wspólne, cotygodniowe lub dwutygodniowe spotkanie przy posiłku z przyjacielem. Może to być coś tak prostego, jak tradycyjne, wspólne jedzenie. Zobacz, co Bóg uczyni z twoim otwartym sercem i drzwiami.
Myśląc o swoim stole, posłuchajcie tej piosenki . Możecie nawet rozważyć poprowadzenie grupy , która spotyka się przy stole.