W kim pokładamy nadzieję?
Veronica Burlock, pastor ds. uwielbienia, Wheaton | 5 kwietnia 2024 r

Takie są drogi wszystkich, którzy zapominają o Bogu; nadzieja bezbożnych zginie. Jego ufność się rozwiała, a jego ufność stała się pajęczyną. Opiera się o swój dom, lecz on nie stoi; chwyta się go, lecz on nie trwa.
Hiob 8:13-15
Dzisiejszy fragment znajduje się w Księdze Hioba i pochodzi od jego „przyjaciela” Bildada. Odwiedzał Hioba, który znajdował się w najgorszym momencie swojego życia. Stracił rodzinę i interesy, a jego zdrowie podupadało – wszystko naraz. Przyjaciele Hioba nie są znani z tego, że chętnie pomagają. A jednak pośród cierpienia Hiob kurczowo trzyma się prawdy, którą ogłosił na początku księgi: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi opuszczę to życie. Pan daje i On zabiera. Niech imię Pańskie będzie błogosławione” (Hi 1,21). To jest nadzieja.
Nieuniknione jest, że w życiu zdarzają się okresy cierpienia, a Bóg wydaje się milczeć pomimo naszych wysiłków. Mogę utożsamić się z Hiobem w znacznie mniejszym stopniu. W zeszłym roku straciłem dom na miesiąc przez gryzonie. Zanim przewrócisz oczami, musisz wiedzieć, że mam traumę związaną z tą sprawą. W pewnym momencie mojego dzieciństwa moja dziesięcioosobowa rodzina popadła w bardzo trudne czasy i przyjaciółka mojej mamy przygarnęła nas. Mieszkała w Chicago w okropnej okolicy opanowanej przez szczury. Spaliśmy na podłodze w jej piwnicy i mam żywe wspomnienia drżenia, gdy zamykałem oczy i modliłem się, żeby nic nie leżało na mojej piersi i nie witało mnie rano. Więc kiedy zobaczyłem to brązowe, futrzane stworzenie o wyłupiastych oczach na podłodze w kuchni, wpatrujące się we mnie, znów miałem pięć lat. Drżenie.
W tym samym czasie, gdy plaga gryzoni się rozpanoszyła, pracowałam po godzinach, spotykałam się z wolontariuszami, służyłam w innych lokalnych kościołach, szerząc miłość Chrystusa poprzez śpiew i udzielałam wsparcia nastoletnim dziewczętom. Zamieniłam nawet swój pokój w pokój modlitwy, aby codziennie spotykać się z Bogiem. Ciężko pracowałam dla Pana, spędzając z Nim wartościowy czas, a tu takie coś?! Byłam rozczarowana.
Pytanie „dlaczego” pojawia się w życiu raz po raz, tak jak w przypadku Hioba. Shawn Williams powiedział kiedyś: „Jezus nigdy nie odpowiada pytaniem „co”. Często odpowiada pytaniem „kto” – On sam”. Byłem zniechęcony, sprowokowany i zły. Jedyne, co mogłem zrobić, to zwrócić się do mojego Ojca w niebie i powiedzieć Mu, że jestem Nim zawiedziony. To jest nadzieja.
Z perspektywy czasu, Bóg sprawił, że przez ten miesiąc przebywałem w domu mojej siostry, aby wywrzeć pozytywny wpływ na jej życie i pomóc jej skupić się na celu jej królestwa. Z perspektywy czasu, moje życie modlitewne gwałtownie wzrosło od miłych i grzecznych modlitw do konkretnych, prawdziwych modlitw. W miarę jak kontynuowałem modlitwę, Jezus zaczął mnie zmieniać. Zaczynałem rozumieć, dlaczego Bóg sprawił, że przebywałem u moich sióstr, i byłem całkowicie przekonany, że przywróci mi moje miejsce. I tak się stało, a jeśli przeczytasz historię Hioba do końca, Bóg przywrócił Hiobowi jego losy i podwoił jego dotychczasowe dobra (Hi 42,10).
Następne kroki
Mamy Boga, który czuje, słyszy, słucha i mówi. Jaką mamy nadzieję poza Bogiem? Jeśli cierpisz, próbując żyć dla Pana, zwróć się do Niego, swojej żywej nadziei. On cię nigdy nie zawiedzie. Jeśli przeżywasz okres cierpienia, nie wahaj się zwrócić bezpośrednio do Niego z tym, co czujesz i co widzisz. On wysłucha i odpowie.