Sposoby, w jakie czekamy
Dan Lovaglia, pastor obozu, Camp Paradise | 1 kwietnia 2024 r

Nie tylko to, ale i my sami, którzy mamy pierwsze dary Ducha, wzdychamy w duszy, oczekując naszego usynowienia, odkupienia naszych ciał. W nadziei bowiem jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, którą już widzimy, nie jest żadną nadzieją. Kto bowiem spodziewa się tego, co już ma? Jeśli jednak spodziewamy się tego, czego jeszcze nie mamy, z cierpliwoścą tego oczekujemy.
Rzymian 8:23-25
Mam wrażenie, że ciągle na coś czekam. Czasem widzę, co nadchodzi, jak na przykład pierwszy dzień w nowej pracy albo wyjazd na wakacje. Czasem wiem, czego się spodziewać, ale moment jest niepewny, jak na przykład narodziny wnuka czy śmierć dziadka. A czasem nie mam pojęcia, co przyniesie przyszłość.
W zeszłym roku doświadczyłem całej gamy czekania. Założę się, że Ty też. Zagłębiając się w słowa z Listu do Rzymian 8:23-25, uświadamiam sobie, że czekanie niesie ze sobą pewne zastrzeżenie – sposób, w jaki czekamy, ujawnia, co dzieje się w naszym sercu, gdy trzymamy się nadziei.
Przeprowadź mnie przez dzisiejszy fragment. Bóg nie jest zaskoczony, że czekanie nie zawsze napawa nas nadzieją. Jesteśmy wdzięczni, ale wciąż wzdychamy (w. 23). Mamy Ducha Świętego, a jednak nie mieszkamy w domu naszego niebiańskiego Ojca. Nie wiemy, kiedy nasze ciała i nasz świat zostaną odnowione, ale wierzymy, że to nadejdzie. Naśladowcom Jezusa trudno to pojąć, ale jesteśmy zbawieni i jesteśmy zbawieni, doświadczając uświęcenia w sposób widzialny i niewidzialny, aż do Jego powrotu (w. 24). Tymczasem naszą najlepszą postawą jest cierpliwe czekanie (w. 25).
„Cierpliwie czekaj” to proste podsumowanie, ale sposoby, w jakie czekamy, są zróżnicowane. Nasze serca doświadczają wdzięczności, oczekiwania, a nawet frustracji między teraźniejszością a tym, co ma nadejść (w. 23-24). Wpływa to na naszą relację z Bogiem i otaczającymi nas ludźmi. Wdzięczność pojawia się, gdy żyjemy wdzięcznie i hojnie. Oczekiwanie pojawia się, gdy z entuzjazmem i radością oczekujemy spełnienia się dobrej obietnicy. Frustracja zaś podsyca nadzieję, gdy dzisiejsza rzeczywistość nie odzwierciedla jeszcze przyszłej transformacji.
Właśnie przeczekaliśmy przygotowania do Wielkanocy. Niezależnie od tego, czy zaczęliście w Wielkim Poście, czy w Niedzielę Zmartwychwstania, jesteśmy tu w Poniedziałek Wielkanocny, spoglądając wstecz i w przyszłość. List do Rzymian 8,23-25 jasno pokazuje, że dzieci Boże zawsze na coś czekają – i to dobrze. Chociaż mamy Ducha Świętego, nasze umysły i ciała nie są jeszcze doskonałe. Mamy również obietnicę Chrystusa, że powróci, że powita nas w domu w rodzinie Ojca Niebieskiego i odnowi Swój lud i świat na zawsze. Pewnego dnia to wszystko się spełni. Ale tymczasem, ty i ja, nie potrzebujemy, aby Bóg dawał nam wszystkie odpowiedzi na temat jutra, abyśmy mogli godnie czekać i żyć pobożną nadzieją już dziś.
Następne kroki
- Wdzięczność. Oczekiwanie. Frustracja. Które słowo najlepiej opisuje stan twojego serca, gdy czekasz na spełnienie się obietnic Bożych i dlaczego?
- Jak twoje serce rozwija się w zdolności do dobrego czekania, do trzymania się i życia Bożą nadzieją w chwili obecnej? Wyjaśnij to.