On nas spotyka
Lindsey Zarob, menedżer ds. treści, weekendy | 9 kwietnia 2024 r

Anioł Pański przybył i usiadł pod dębem w Ofrze, należącym do Joasza z rodu Abiezera, gdzie jego syn Gedeon młócił pszenicę w tłoczni, aby uchronić ją przed Midianitami. Kiedy Anioł Pański ukazał się Gedeonowi, rzekł: „Pan jest z tobą, dzielny wojowniku”
„Wybacz, panie mój” – odpowiedział Gedeon – „ale jeśli Pan jest z nami, dlaczego to wszystko nas spotkało? Gdzież są wszystkie Jego cuda, o których opowiadali nam nasi przodkowie, mówiąc: »Czyż Pan nie wyprowadził nas z Egiptu?« Teraz zaś Pan nas opuścił i wydał w ręce Madianitów” (
Sdz 6,11-13)
Kiedy miałem 12 lat, trzymałem w ręku Biblię i modliłem się w sposób, który później nazwałem śmiałą modlitwą. Powiedziałem: „Boże, jeśli jesteś prawdziwy, potrzebuję, żebyś mi się objawił. Każdy może napisać książkę”. Do tego dnia nie miałem pojęcia o wielkości i potędze Boga, do którego się modliłem. Po prostu potrzebowałem, żeby się objawił.
Przez kolejne cztery lata modliłam się tą modlitwą, ilekroć przychodziła mi do głowy. Nie wychowałam się w religijnym domu, ale z jakiegoś powodu coś w moim dziewczęcym sercu podpowiadało mi, że musi być coś więcej.
Gedeon ukrywał się w tłoczni wina, gdy doświadczył tego, co nazywamy teofanią – wyszukanym terminem oznaczającym widzialne objawienie się Boga. Po rozmowie opisanej w dzisiejszych Pismach Świętych, nadal wątpi i zastanawia się, czy Bóg rzeczywiście jest z nim i Izraelitami. Czytając dalej ten rozdział, zauważysz, że Bóg wciąż się pojawia i spełnia prośby Gedeona, nawet gdy ten ma wątpliwości. Bóg nie męczy się niepewnością Gedeona. Przeciwnie, spotyka go tam, gdzie jest.
Kiedy miałam 16 lat, pierwszego wieczoru tygodniowego wyjazdu z grupą młodzieżową siedziałam na plaży. Spojrzałam w niebo i odmówiłam tę samą modlitwę, którą odmawiałam jako dwunastoletnia dziewczynka. Tym razem jednak dodałam: „Proszę, Boże, ześlij spadającą gwiazdę, a będę wiedziała, że jesteś prawdziwy”. Nie zesłał spadającej gwiazdy. Zamiast tego, później w tym samym tygodniu, gdy poszłam na samotny spacer, wyszeptał mi do ucha: „Kocham cię bardziej, niż ci się wydaje. Jesteś mój”. Byłam gotowa zadowolić się spadającą gwiazdą; przez cały czas Bóg planował zesłać mi Siebie. Tak jak zrobił to z Gedeonem.
Wątpliwość nie jest przeciwieństwem wiary. To piękny znak, który zachęca nas do śmiałych, odważnych modlitw. Gedeon miał trudności z uwierzeniem, że może zrobić to, do czego wzywał go Bóg. W swoich wątpliwościach zwrócił się do Boga, a On dawał mu znak za znakiem. Chciałem wierzyć, że Bóg istnieje, ale nie mogłem tego osiągnąć o własnych siłach – więc On się pojawił. On spotka cię ze sobą również w twoich wątpliwościach.
Następne kroki
Czy przeżywasz okres zwątpienia? Zastanów się nad poniższymi kwestiami:
- Powierz Bogu wszystkie swoje wątpliwości. On może sobie z nimi poradzić i pragnie spotkać się z tobą w tych trudnych chwilach.
- Jeśli jeszcze nie należysz do żadnej grupy , rozważ dołączenie do niej, gdy rozpocznie się kolejny semestr. Nie jesteśmy stworzeni do życia w wierze w samotności, a już na pewno nie wtedy, gdy wątpimy. Nasza wiara często umacnia się dzięki wierze innych.
- Jeśli nie jesteś pewien, czy chcesz stworzyć grupę, spróbuj skorzystać z pomocy zespołu . To wspaniały sposób na nawiązanie kontaktu i budowanie relacji.