Życie hojne, życie hojne
Kristyn Berry, wolontariuszka, pisarka, Crystal Lake | 1 marca 2024 r

Ta służba, którą pełnicie, nie tylko zaspokaja potrzeby ludu Pańskiego, ale także przepełnia was licznymi wyrazami wdzięczności Bogu. Dzięki służbie, którą się okazaliście, inni będą chwalić Boga za posłuszeństwo, które towarzyszy waszemu wyznawaniu ewangelii Chrystusa, oraz za waszą hojność w dzieleniu się z nimi i ze wszystkimi innymi. A w swoich modlitwach za was, serca ich będą lgnąć do was z powodu przeogromnej łaski, jaką Bóg wam dał.
2 Koryntian 9:12-14
Czy kiedykolwiek utknąłeś w rutynie? Byłeś w dołku? Nie czułeś się w 100% sobą? Życie ma tendencję do przypływów i odpływów, a ja też zdarzały się chwile, kiedy utknąłem w fazie odpływu. Zazwyczaj udaje mi się wrócić do stanu nurtu, po prostu wygospodarowując trochę czasu na bycie z Bogiem, dbanie o siebie, spędzanie czasu z przyjaciółmi i pisanie pamiętnika. Tym razem wydawało się, że odpływ zostanie na zawsze, bez względu na to, co zrobię. To było jak lepka guma do żucia na podeszwie buta, a każdy ciężki krok był lepkim przypomnieniem, że guma zostanie na zawsze, bez względu na to, co zrobię. Guma nadal zbierała niechciany brud i zanieczyszczenia, a ja desperacko pragnąłem znowu mieć czystą podeszwę. Zbliżały się święta, a poczucie radości i optymizmu było dla mnie tak dalekie od rzeczywistości. Wiedziałem, że to, co czułem, było przejściowe i wkrótce znów będę płynął, ale kiedy?
W boskim zrządzeniu losu znalazłem się w sytuacji, w której mogłem pomóc komuś, kto, tak jak ja, przechodził przez trudny okres. Współczułem przyjacielowi, który zwierzył mi się z nieoczekiwanych wydatków i nie był pewien, jak zwiąże koniec z końcem, nie mówiąc już o znalezieniu sposobu na zapewnienie dzieciom i rodzinie świąt Bożego Narodzenia. Bóg natchnął mnie pragnieniem, aby coś z tym zrobić. Nie miałem środków, aby zapewnić im wszystko, czego potrzebowali, ale znałem wystarczająco dużo osób, które pomogłyby potrzebującym. Dlatego przeprowadziliśmy zbiórkę crowdfundingową i zebraliśmy wystarczająco dużo pieniędzy, aby anonimowo pomóc im pokryć nieoczekiwane wydatki, a resztę udało nam się przeznaczyć na zapewnienie świąt Bożego Narodzenia ich rodzinie.
Ciężar mojego przyjaciela zszedł na dalszy plan, a fakt służenia innym sprawił, że lepka guma na podeszwie mojego buta zniknęła, a moje kroki odzyskały lekkość. Bóg stworzył nas, abyśmy zmieniali się biologicznie, gdy służymy innym. Zgadza się! Kiedy służymy innym, uwalnia się hormon szczęścia, dopamina, dając nam poczucie spokoju, relaksu i szczęścia.
W 2 Liście do Koryntian, rozdziale 9, Paweł ukazuje piękny cykl błogosławieństw, który wynika z bezinteresownego dawania. Kiedy dajemy z czystego serca, uznając, że wszystko, co mamy, jest darem od Boga, nasza hojność staje się wyrazem wdzięczności. Kiedy hojnie dajemy, podążamy za naukami Chrystusa i okazujemy naszą wiarę poprzez czyny.
Nasza hojność ma potencjał, by przybliżyć innych do Boga poprzez swój wpływ na społeczność. Odbiorcy naszej dobroci czują się poruszeni do modlitwy za nich, a ich serca napełniają się uczuciem. To ilustruje głęboką, powiązaną naturę wspólnoty opartej na miłości i hojności.
Następne kroki
Módlmy się: Ojcze Niebieski, naucz nas hojności, tak jak Ty jesteś hojny. Niech nasze akty dobroci i ofiarności nie tylko zaspokajają fizyczne potrzeby innych, ale także przepełniają nas wdzięcznością dla Ciebie. Pomóż nam posłusznie żyć Ewangelią, będąc źródłem chwały i błogosławieństwa dla otaczających nas ludzi. W imię Jezusa, modlimy się. Amen.