Odważna prośba
Kathryn Tack, autorka gościnna, South Barrington | 2 marca 2023 r

Tak bowiem rzekł Pan, Bóg Izraela: „Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię”. Poszła więc i uczyniła, jak Eliasz jej rozkazał. I miał co dzień pokarm dla Eliasza, dla kobiety i jej rodziny. Bo dzban mąki nie wyczerpywał się i baryłka oliwy nie opróżniała się, zgodnie ze słowem Pana, które wypowiedział Eliasz.
1 Królów 17:14-16
Przyznaję, że to właśnie w domu nauczyłem się większości trudnych lekcji. Co innego obcować z Bogiem, a co innego chodzić z Nim na co dzień w moim domu, z jego licznymi wezwaniami do łagodności, cierpliwości i samokontroli.
Eliasz uczy nas lekcji o życiu, gdy jesteśmy wystawiani na próbę przez niezwykłe próby, które nawiedzają nasz dom lub pracę, zwłaszcza jeśli chodzi o relacje. Po pierwsze, musimy się ukorzyć, aby otrzymać błogosławieństwa. Po drugie, On chce działać przez nas, aby dotrzeć do innych. Wdowa, do której Bóg powołał Eliasza, była przekonana, że ona i jej syn zmierzają ku śmierci. Ale Eliasz poprosił ją, aby zaufała wielkim obietnicom Boga, a nie swoim okolicznościom – w tym przypadku wyczerpanemu dzbanowi mąki i bańce oliwy. To była śmiała prośba. A jednak właśnie tego Bóg od niego wymagał. Ciekawe, co by się stało, gdyby nie okazała takiej wiary.
Wzywa mnie to do zadania sobie pytania: „co mam, choćby odrobinę, co jest dla mnie bardzo cenne?” Czas. Mam 168 godzin w tygodniu. Sześćdziesiąt z tych godzin poświęcam na pracę. Wykorzystuję może 56 godzin na sen. Mogę spędzić 10 godzin na jedzeniu i więcej na sprzątaniu domu. Nie zostaje mi wiele czasu. To nadaje mojemu ograniczonemu czasowi ogromną wartość. Dla mnie może nie brakuje mi odrobiny mąki, ale straciłbym dwie lub trzy godziny, aby dać sobie to, czego myślę, że potrzebuję. Proś mnie o więcej czasu, a myślę, że umrę. Zastanawiam się, ile razy przegapiłem cuda Boga, ponieważ odrzuciłem prośby innych. Zwłaszcza jeśli wydają mi się nierozsądne. Czy biorę i daję obcemu człowiekowi, o którym nic nie wiem, jedzenie potrzebne do uratowania mojej rodziny przed śmiercią?
Wiara tej kobiety jest tak głęboka, że Jezus wspomina o niej w Ewangelii Łukasza 4. To mówi mi, że najważniejszym zadaniem, jakie mam, aby wykorzystać moje cenne zasoby, takie jak mój czas, jest bycie kanałem Bożej łaski. Obfite dawanie siebie i zaufanie, że Bóg zatroszczy się o mnie i mój dom, gdy razem będziemy się uniżać w posłuszeństwie Jemu.
Następne kroki
To wyzwanie wpisuje się w wiele innych wyzwań związanych ze śmiałą wiarą opisanych w Biblii:
- Jozue musiał posłuchać Boga i nakazać Izraelitom okrążyć Jerycho 13 razy, zanim mury runęły.
- Eliasz powiedział Namanowi, że musi zanurzyć się siedem razy w Jordanie, zanim zostanie uleczony z trądu.
Jakie wyzwanie Bóg stawia ci wobec innych, co wydaje się zbyt śmiałe, by Mu zaufać? Bóg chce, abyśmy działali z wiarą. Prosi o nasze zaufanie i o to, byśmy pokornie służyli Mu.