1 kwietnia
Lee Morgan, pastor pomocniczy kampusu, Huntley | 1 kwietnia 2026 r

Plan czytania Biblii
Plan czytania: Jozuego 24:14-28
„Teraz bójcie się Pana i służcie Mu z całą wiernością. Usuńcie bogów, którym służyli wasi przodkowie za Eufratem i w Egipcie, i służcie Panu. A jeśli służenie Panu wydaje wam się niestosowne, wybierzcie sobie dziś, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi przodkowie za Eufratem, czy bogom Amorytów, w których kraju mieszkacie. Ja i mój dom będziemy służyć Panu”
Wtedy lud odpowiedział: „Dalecy jesteśmy od tego, abyśmy opuścili Pana, by służyć innym bogom! To sam Pan, Bóg nasz, wyprowadził nas i naszych rodziców z Egiptu, z tej ziemi niewoli, i uczynił te wielkie znaki na naszych oczach. On nas ochraniał przez całą naszą podróż i wśród wszystkich narodów, przez które przechodziliśmy. Pan wypędził przed nami wszystkie narody, łącznie z Amorytami, którzy mieszkali w tym kraju. My również będziemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem”
Jozue rzekł do ludu: „Nie możecie służyć Panu. On jest Bogiem świętym, Bogiem zazdrosnym. Nie przebaczy wam waszego buntu i waszych grzechów. Jeśli opuścicie Pana i będziecie służyć bogom obcym, On się odwróci i sprowadzi na was nieszczęście, i wytraci was, choć przecież dobrze wam czynił”.
Ale lud odpowiedział Jozuemu: „Nie! Będziemy służyć Panu”
Wtedy Jozue rzekł: Wy jesteście świadkami przeciwko sobie, że wybraliście, aby służyć Panu
„Tak, jesteśmy świadkami” – odpowiedzieli.
„Teraz więc” – rzekł Jozue – „usuńcie obcych bogów, którzy są wśród was, i zwróćcie serca wasze ku Panu, Bogu Izraela”
I rzekł lud do Jozuego: Panu, Bogu naszemu, będziemy służyć i będziemy słuchać Jego głosu
Tego dnia Jozue zawarł przymierze z ludem i tam w Sychem potwierdził im prawa i zarządzenia. I Jozue zapisał to w Księdze Prawa Bożego. Następnie wziął wielki kamień i postawił go tam pod dębem, w pobliżu miejsca świętego Pana.
„Patrzcie!” – powiedział do całego ludu. „Ten kamień będzie świadkiem przeciwko nam. Słyszał wszystkie słowa, które Pan do nas powiedział. Będzie świadkiem przeciwko wam, jeśli nie będziecie wierni swojemu Bogu”
Potem Jozue rozesłał lud, każdy do swojej posiadłości.
•••
Codzienne nabożeństwo : Ciężkie słowa
Znajomość właściwego hasła – na przykład mówienie „Panie, Panie” – nic wam ze mną nie da. Wymagane jest szczere posłuszeństwo – czynienie tego, co chce mój Ojciec. Już to widzę – na Sądzie Ostatecznym tysiące ludzi podchodzących do mnie z dumą i mówiących: „Panie, głosiliśmy Orędzie, pokonaliśmy demony, nasze superduchowe projekty były tematem rozmów wszystkich”. I wiecie, co powiem? „Spóźniliście się. Wykorzystaliście mnie tylko po to, żeby stać się ważni. Nie robicie na mnie najmniejszego wrażenia. Wynocha stąd”
Ewangelia Mateusza 7:21-23 (Przekład Nowego Świata)
Kiedy czytałem ten fragment Ewangelii Mateusza, nie tylko przeczytałem słowa, ale także poczułem je, jakby ciążyły mi na piersi.
Mam niesamowity przywilej służyć w moim kościele. To dar, wielka odpowiedzialność i przygoda! Byłem świadkiem cudu: obserwowałem, jak całe rodziny przyjmują wspólny chrzest. Widziałem, jak nasza społeczność otrzymuje namacalną, zmieniającą życie pomoc w czasie rzeczywistym. Widziałem, jak kolejne pokolenie płonie wiarą.
Niebezpiecznie łatwo jest dać się tak zmobilizować dziełu Bożemu, że zaniedbam Osobę Boga. Prawda Ewangelii Mateusza jest taka, że jeśli moje zaangażowanie w dom kościelny jest większe niż moja osobista droga z Jezusem, mam wszelkie powody, by odczuwać ciężar tych słów.
Niezależnie od tego, czy budujemy karierę, rodzinę, czy posługę, granica między tym, kim jesteśmy, a tym, co robimy, może się zatrzeć. Wpadamy w pułapkę myślenia, że to, co tworzymy, potwierdza naszą tożsamość. Ważniejsze od tego, ile możemy wnieść, jest postawa, jaką przyjmujemy, wykonując swoją pracę. Czy pracujemy i służymy z nadmiaru miłości i oddania Jezusowi, czy też staramy się osiągnąć tę miłość poprzez pracę i służbę?
Szczerze mówiąc, dla mnie odpowiedź brzmi często jedno i drugie. Potrafię dać się porwać niesamowitym rzeczom, w których uczestniczę, a praca może przewyższyć moje osobiste oddanie. Kiedy tak się dzieje, w najlepszym razie tracę relację, która jest najważniejsza. W najgorszym – nieumyślnie działam wbrew Jego woli, której rzekomo służę.
Następne kroki
Ten fragment rzucił mi wyzwanie, by głębiej przyjrzeć się temu, ile czasu poświęcam nieprzerwanemu, prywatnemu oddaniu się modlitwie i Pismu Świętemu. W tym tygodniu zmieniłam swoją osobistą rutynę, aby wygospodarować 15 dodatkowych minut na lekturę Ewangelii Jana – to doskonały punkt wyjścia do przypomnienia sobie i głębszego zrozumienia, kim jest Jezus.