Pozbywanie się ego. Robienie miejsca dla Boga.
Anokina Shahbaz, wolontariuszka, pisarka, Huntley | 30 grudnia 2025 r

„Miłość jest cierpliwa, miłość jest łaskawa. Nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą”.
1 Koryntian 13:4
„Wszyscy zaś przyobleczcie się w pokorę względem siebie, bo Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę okazuje”.
1 Piotra 5:5
Wayne Dyer, znany na całym świecie autor książek duchowych i mówca motywacyjny, zasłynął stwierdzeniem, że „ego” oznacza „wypieranie Boga”. Czy zatem dziwi fakt, że nasze ego przeszkadza nam w byciu życzliwym i kochającym – w byciu tym, do czego Bóg nas nakazuje? Kiedy nasze delikatne ludzkie słabości biorą górę, troska o siebie jest dla nas priorytetem. To utrudnia, a wręcz uniemożliwia, stałe okazywanie owoców Ducha.
Jeśli nie będziemy ostrożni, ego może rządzić naszym życiem. Wychyla się przy każdej okazji, czai się za każdą rozmową, czekając na reakcję z najmniejszej obelgi. Ma jeden cel – samozachowanie, za wszelką cenę. Nie troszczy się o innych i zdecydowanie nie chce być poniżane. Ego i bezinteresowna miłość do innych nie mogą współistnieć. Kiedy działamy z pozycji ego, nieuchronnie wpadamy w pułapkę porównywania się, co często prowadzi do zazdrości.
Jak ego objawia się w twoim życiu? Jaką przybiera formę? Może to być pragnienie posiadania racji, a może chęć kontroli. W najgorszym przypadku oddala nas od Boga, bo „w pysze swojej niegodziwiec Go nie szuka; w myślach jego nie ma miejsca dla Boga” (Psalm 10:4). Niezależnie od tego, jak się objawia, musimy je „złapać”, gdy tylko się pojawi, aby w jego miejsce zaprosić Ducha Świętego, by ukazał w nas owoc Ducha.
Podczas gdy ego podsyca nasze poczucie własnej wartości, miłość, której nauczał Jezus, działa odwrotnie, zachęcając nas do skupiania się na innych. Jak uczy nas 1 List do Koryntian 10:24: „Nikt nie powinien szukać własnego dobra, ale dobra innych”. Czy to łatwe? W żadnym wypadku. Ale to część tego, co oznacza codzienne noszenie krzyża. Im bardziej pozbywamy się wpływu ego, tym lżejszy staje się nasz krzyż i tym bardziej zaczynamy odzwierciedlać naszego Stwórcę. Bóg nigdy nie powinien być marginalizowany . Zasługuje na to, by wypełniać każdy centymetr kwadratowy naszego życia. Oby tak się stało.
Następne kroki
Poświęć chwilę na refleksję nad tym, jak i kiedy ego pojawia się w twoim codziennym życiu. Następnie stwórz „bariery ochronne”, aby zapobiec jego manifestacji. Mogą to być modlitwy, posty, uwielbienie lub czytanie Słowa Bożego.