Zgadzam się, że się nie zgadzam

Mary Olsen, wolontariuszka, pisarka, South Barrington | 1 grudnia 2025 r.

A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata lub siostrę, podlega sądowi. I znowu, kto by rzekł bratu lub siostrze: „Raka”, podlega sądowi. A kto by rzekł: „Głupcze!”, podlega karze ognia piekielnego. „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój lub siostra ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem. Najpierw idź i pojednaj się z nimi, a potem przyjdź i ofiaruj dar swój” (
Mt 5, 22-24)


Zwrócenie się do innej osoby w tak drażliwej sprawie może być trudne. Jeśli sytuacja jest bolesna lub wywołuje gniew, oczekiwane spotkanie twarzą w twarz może wydawać się szczególnie niepokojące. Często powodem, dla którego te interakcje są nacechowane lękiem, jest to, że oczekujemy konkretnej reakcji od drugiej osoby. Doświadczenie życiowe nauczyło nas, że jej reakcja często może być inna, niż się spodziewaliśmy. Dzisiejszy werset uczy nas o gniewie, wyzwiskach i sytuacjach, gdy ktoś ma do nas pretensje. 

Werset ten nie wymaga od nas zgody w każdej kwestii. Apostoł Mateusz oczekuje, że będziemy dyskutować o trudnych ideach i filozofiach z szacunkiem, słuchając z otwartym umysłem i odpowiadając logicznie i merytorycznie.

Mój średni syn i ja prowadzimy nieustanną cyfrową rozmowę na temat globalny. Przesyła mi krótkie filmiki z wiarygodnych źródeł. Oglądam je i chłonę ich treść. Wysyłam mu to samo, ale z odmiennego punktu widzenia. Szczerze mówiąc, oboje jesteśmy realistycznie dość oderwani od rzeczywistego problemu, więc możemy kontynuować nasze odmienne opinie bez wrogości. Nasze ciągłe „zgadzanie się, że się nie zgadzamy” czyni nas oboje mądrzejszymi. Otwierają mi się oczy na szarą strefę między tymi dwiema frakcjami.

Pismo Święte zawsze wzywa nas do wyższego standardu życia. Bóg wie, że będziemy czuć gniew i ból, i w swojej dobroci dał nam wskazówki, jak najlepiej radzić sobie z tymi uczuciami. Musimy postanowić postrzegać drugą osobę jako dzieło Boże, arcydzieło i traktować ją tak samo. Jest to dla Boga tak ważne, że wolałby, abyśmy dążyli do pojednania, zanim oddamy Mu cześć. „Zostaw swój dar… Pojednaj się… Potem przyjdź i złóż swój dar”. Samo pojednanie jest formą uwielbienia. Jezus przyszedł na ziemię, aby pojednać nas z Ojcem. Nie powiedział, że nasze próby pojednania z innymi nosicielami Jego obrazu będą łatwe, przewidywalne lub będą przebiegać zgodnie ze scenariuszem w twojej głowie. On po prostu oczekuje, że będziemy Go czcić, czcząc Jego pozostałych synów i córki.  

(Uwaga: ten fragment Pisma Świętego dotyczy nieporozumień, a nie przemocy.)

Następne kroki

Obejrzyj ten dodający otuchy teledysk , który pomoże Ci rozpocząć trudną rozmowę, mając na celu ostateczne pojednanie.