Obietnica

Willow Creek | 17 października 2025

Lecz Izraelici nie napadli na nich, gdyż przywódcy zgromadzenia złożyli im przysięgę na Pana, Boga Izraela.
Jozuego 9:18a


PRZECZYTAJ: Jozuego 9:1–27

Obietnice często są układami quid pro quo, w których każda ze stron daje coś w zamian za coś innego. Pary młode podpisują przy ołtarzu prawną obietnicę, zobowiązując się do wzajemnej miłości i szacunku do końca życia. Osoby chętne do zakupu domu podpisują obietnicę (dosłownie zwaną wekslem) ze swoim pożyczkodawcą, zgadzając się na spłatę kapitału wraz z odsetkami w zamian za kredyt hipoteczny. Niektóre obietnice składa się poprzez proste uściśnięcie dłoni i zapewnienie, że „moje słowo jest moją gwarancją”. Nie ma konieczności podpisywania dokumentów prawnych – ale poprzez uściśnięcie dłoni obie strony zgadzają się dotrzymać obietnicy.

Właśnie taką obietnicę złożył Jozue mężczyznom z Gibeonu, którzy przebrali się za zmęczonych wędrowców, aby zwieść Izraelitów i wmówić im, że przybyli z dalekiej krainy, mimo że mieszkali w pobliżu, w mieście, które Izrael planował zdobyć. Przekonany, że ci „wędrowcy” nie stanowią zagrożenia, Jozue zgodził się na traktat pokojowy o kapitulacji. Nie doszło do bitwy z Gibeonem. Zamiast tego Izrael i Gibeonici mieli zostać sojusznikami.

Kiedy podstęp został wykryty, Izraelici zaczęli narzekać. Być może mieli żal, że zostali oszukani, a może chcieli splądrować Gibeon – ale ich przywódcy oświadczyli: „Złożyliśmy im przysięgę na Pana, Boga Izraela, i nie możemy ich teraz tknąć” (9,19b). Ostatecznie to Jozue musiał zdecydować, co zrobić. Pozostał nieugięty i dotrzymał umowy. Złożył obietnicę przed Bogiem i zamierzał jej dotrzymać. „W ten sposób Jozue ocalił ich przed Izraelitami, a oni ich nie zabili” (9,26).

Gibeonici przyznali: „Jesteśmy teraz w waszych rękach. Uczyńcie z nami, co wam się wydaje dobre i słuszne” (9,25). Jozue przydzielił Gibeonici zadania „drwali i nosicieli wody” (konwencjonalne określenie oznaczające służbę domową). Do ich obowiązków należało dostarczanie drewna na opał i wody do ołtarza Pańskiego. Gibeonici chętnie przyjęli nowe role. Według Jozuego: „I tak jest aż do dnia dzisiejszego” (9,27b).

HISTORIA WCZORAJ I DZIŚ

Dotrzymane obietnice i nowy początek | Vikki L. | Willow Crystal Lake

Dorastałam w surowym, opartym na strachu kościele i w domu pełnym przemocy, gdzie miłość była warunkowa, a bezpieczeństwo nie istniało. Mając zaledwie 15 lat, zawarłam kontrolujące małżeństwo ze znacznie starszym mężczyzną. Podczas mojej pierwszej ciąży mrok niezdrowego związku niemal mnie ogarnął – ale Bóg nie zakończył jeszcze mojej historii.

Przyjaciółka zachęciła mnie do wzięcia udziału w programie rekonwalescencji. Stopniowo dostrzegałam, czym naprawdę była przemoc ze strony męża. W miarę jak rosła moja wiara i odwaga, on stawiał opór. Kiedy zagrożenie narastało, podjęłam bolesną decyzję o odejściu od niego, dla bezpieczeństwa moich dzieci i siebie. Stawialiśmy czoła trudnościom – ciasnym mieszkom i trudnościom finansowym – ale Bóg nas wspierał, a nawet obdarował domem.

Lata później dołączyłam do kościoła przepełnionego łaską, a następnie ponownie wyszłam za mąż, wierząc, że znalazłam pobożnego partnera. Ale po raz kolejny spotkała mnie zdrada i przemoc. Tym razem posłuchałam głosu Boga i postanowiłam odejść. Poszłam na terapię, zaangażowałam się w programy leczenia uzależnień w Willow Crystal Lake i poznałam pastor Dawn. Dzięki zajęciom, studiom biblijnym i nieprzerwanej terapii zaczęłam się leczyć.

Bóg otoczył mnie kochającą, pobożną wspólnotą. Nawiązałam głębokie przyjaźnie i zostałam zaproszona do pomocy w prowadzeniu grupy „Uzdrowienie po rozwodzie”. To, co kiedyś wydawało się końcem, stało się nowym początkiem.

Bóg pozostał wierny pomimo każdej złamanej obietnicy. Obiecuje w Ewangelii Jana 15,5, że nie jestem nic nieznaczący, jak kiedyś wierzyłem – jestem głęboko z Nim połączony i On mnie widzi. Pomimo bólu, Bóg przywrócił mojemu życiu cel, pokój i nadzieję. Nie tylko mnie ocalił – On wykorzystuje moją historię do czegoś większego. Bóg dotrzymuje swoich obietnic.

CZY WIESZ, ŻE?

Wśród rekwizytów, których Gibeonici użyli w swoim oszustwie, były stare bukłaki. Bukłak to tradycyjny pojemnik wykonany ze skóry zwierzęcej, używany do przechowywania wina. Z czasem bukłaki starzeją się i pękają. W czasach Jozuego wszyscy wiedzieli, jak wyglądają stare bukłaki, więc podstęp Gibeonitów wydawał się Jozuemu i jego ludziom autentyczny. Setki lat później Jezus nawiązał do bukłaków w nauczaniu uczniów Jana: „Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. Bo jeśli tak się stanie, bukłaki pękną, wino wycieknie, a bukłaki się zniszczą. Nie, wlewa się młode wino do nowych bukłaków, a jedno i drugie jest zachowane” (Ewangelia Mateusza 9:17).

MODLITWA

Boże, padłem ofiarą oszustwa lub złamanej obietnicy. To okropne uczucie, a zemsta jest kusząca. Przypomnij mi przykład Jozuego: nawet gdy inni traktują mnie niesprawiedliwie, pomóż mi odłożyć emocje na bok i traktować ich sprawiedliwie. Amen.

DO REFLEKSJI

Opisz sytuację, w której poczułeś się oszukany przez kogoś, kto nie dotrzymał słowa. Jak zareagowałeś?

Opisz sytuację, w której złamałeś obietnicę. Jak się wtedy czułeś? Jak zadośćuczyniłeś (lub zadośćuczynisz)?