Sędzia

Willow Creek | 14 października 2025

Nad Akanem usypali wielki stos kamieni, który zachował się do dziś. Wtedy Pan odstąpił od swego gniewu.
Jozuego 7:26a


PRZECZYTAJ: Jozuego 7:16–26

„Nie oceniaj” stało się powszechnym opór, gdy ktoś czuje się lekceważony lub niezrozumiany. I czasami ten opór ma sens. Nikt nie powinien być niesprawiedliwie oceniany ze względu na rasę, pochodzenie etniczne, płeć, niepełnosprawność ani inne podobne cechy. Jak oświadczył pastor dr Martin Luther King Jr. w swoim najsłynniejszym przemówieniu: „Mam marzenie, że moja czwórka małych dzieci pewnego dnia będzie żyła w kraju, w którym nie będą oceniane ze względu na kolor skóry, ale na charakter”. Większość ludzi zgadza się, że każdego należy oceniać ze względu na charakter.

Ale co z ocenianiem kogoś po jego czynach? Czy czyny nie odzwierciedlają charakteru? Jeśli ktoś zrobił coś ewidentnie złego, czy można go za to osądzać? Jeśli jesteś dosłownie sędzią w sądzie, to tak – ale jak dla nas wszystkich wygląda osądzanie kogoś na podstawie jego czynów?

Jozue i Izraelici stanęli przed tym samym wyzwaniem, gdy grzechy Achana wyszły na jaw. Pomimo wyraźnych ostrzeżeń, że złoto, srebro, brąz i żelazo zdobyte w Jerychu mają trafić do skarbca Pana, żołnierz imieniem Akan przyznał się, że zabrał złoto, srebro i piękną szatę dla siebie i swojej rodziny. W dzisiejszym świecie Achan popełnił przestępstwo, ale nie karę śmierci; mimo to cały naród izraelski przyłączył się do ukamienowania Achana.

Z naszego indywidualistycznego nastawienia XXI wieku trudno zrozumieć surową karę, jaką Akan i jego rodzina ponieśli z powodu grzechu Achana. Ta historia nie jest tyle pouczająca (jak w przypadku „powinniśmy zrobić to, co Izrael”), co symboliczna. Możemy postrzegać tę niepokojącą historię (i kilka kolejnych, które pojawią się w Księdze Jozuego!) jako dowód na to, że złe czyny pociągają za sobą karę. Bóg dba o charakter.

HISTORIA WCZORAJ I DZIŚ

Chętne serce | Jonathan P. | Willow South Barrington

Kiedy zacząłem prowadzić grupy w Willow, miałem 23 lata, dopiero zaczynałem swoją karierę i nie byłem pewien, jak w pełni urzeczywistnić swoje powołanie w Chrystusie. Jako młody dorosły nie miałem wszystkich odpowiedzi ani lat doświadczenia. Po prostu pragnąłem być wierny temu, co Bóg mi postawił.

Po kilku miesiącach poproszono mnie nie tylko o prowadzenie grup Rooted, ale także o zostanie coachem dla innych liderów – niektórych w moim wieku, a niektórych znacznie starszych. Czułem się zaszczycony, ale też niepewny. Co tak naprawdę miałem do zaoferowania? Czy to rzeczywiście przyniesie korzyści ludziom wokół mnie?

Pomimo tych pytań, zdecydowałam się przewodzić z otwartym sercem, postawą autentyczności i gotowości. Nawet pośród strachu i wątpliwości starałam się być dla innych – nie z polotem, ale z obecnością. Podjęłam decyzję o przewodzeniu w świetle tego, jak Bóg mnie postrzegał, a nie tego, jak ja sama siebie postrzegałam.

Ku mojemu zaskoczeniu, ludzi wokół mnie nie pociągały moje zdolności przywódcze ani osiągnięcia. Pociągała ich raczej moja gotowość do towarzyszenia im, doceniania ich darów i pomagania im w pełni żyć tym, kim Bóg ich stworzył.

Ten sezon mnie zmienił. Choć cenię relacje, które zbudowaliśmy, jestem przede wszystkim wdzięczny za to, jak zmienił on sposób, w jaki postrzegam siebie i innych. Oceniałem siebie przez pryzmat wieku i braku doświadczenia, ale Bóg osądził moje serce. Bóg nie czeka na idealne warunki, by cię użyć; On po prostu szuka serca, które jest chętne.

CZY WIESZ, ŻE?

Od wieków uczeni próbują zrozumieć, dlaczego rodzina Achana została zamordowana za jego czyny. Niektórzy sugerują, że musieli wiedzieć o kradzieży (lub w niej uczestniczyć), ponieważ przedmioty zostały zakopane w ich namiocie. Inni uważają, że zostali zamordowani z powodu zasady solidarności korporacyjnej: cała rodzina była reprezentowana przez jej głowę, Achana. Tak czy inaczej, jest to trudna do zrozumienia historia. Jak powiedział kiedyś Mark Twain: „Nie te fragmenty Biblii, których nie rozumiem, mnie denerwują, ale te, które rozumiem”

MODLITWA

Boże, chcę zrozumieć Twoje Słowo, ale niektóre rzeczy, które czytam, mogą nigdy nie mieć dla mnie sensu, po tej stronie nieba. Pomóż mi wziąć to, co tu rozumiem – żadnego okradania Boga, żadnego łamania Twoich wyraźnych nakazów – i zastosować to całym sercem w moim życiu. Amen.

DO REFLEKSJI

Kiedy Ty lub ktoś, kogo znasz, doświadcza naturalnych konsekwencji złego postępowania, jaka jest Twoja reakcja? Czy wywołuje to więcej współczucia, czy więcej satysfakcji? Dlaczego?

Jak reagujesz na fragmenty Pisma Świętego, które nie mają dla ciebie żadnego sensu?