Niezbyt wesołe: Boże Narodzenie z depresją

Katie Franzen | 5 grudnia 2022 r


Nadszedł czas! Na choinki i żłobki, na ośnieżone lampki i ajerkoniak przy kominku, na elegancko zapakowane prezenty i skarpety wypełnione po brzegi, na kolędy i ciasteczka, i na wszystkie świąteczne uściski. Choć nostalgia rozgrzewa serce, to prawda jest taka, że ​​to także czas niespełnionych oczekiwań w mediach społecznościowych i zbyt wczesnego zachodu słońca, na dysfunkcyjne spotkania rodzinne (lub ich brak), na dodatkowy ból żalu po zmarłych bliskich i na dręczące poczucie winy, że powinniśmy być szczęśliwi.

Jako osoba, która przez większość dorosłego życia zmagała się z depresją kliniczną, doskonale zdaję sobie sprawę, że Boże Narodzenie nie zawsze jest radosne. Dla mnie, młodej, samotnej kobiety, Boże Narodzenie było przypomnieniem o moim stanie wolnym. Nawet w Willow mamy piękną tradycję przytulania się i mówienia naszym rodzinom, że je kochamy, śpiewając „Cichą noc” na zakończenie wigilijnego nabożeństwa, ale to uwypukliło fakt, że nie miałam rodziny w pobliżu. 

Teraz, jako mama, oprócz standardowej listy zadań związanych z wychowywaniem dzieci, dochodzą do tego dodatkowe zadania związane ze świętami – wysłanie kartek świątecznych, udekorowanie domu, ugotowanie jedzenia, kupienie prezentów dla wszystkich… a także dla nauczycieli, opiekunek i szefów, ustalenie harmonogramu i uzgodnienie planów między dwiema (lub więcej) stronami rodziny, zrobienie idealnych zdjęć rodzinnych, znalezienie ładnej, ale nie nachalnej piżamy świątecznej, stworzenie poruszającego podpisu do postów w mediach społecznościowych, stworzenie tradycji, które tworzą wspomnienia… lista jest nieskończona! I chociaż ten okres niesie ze sobą dodatkowy stres dla wszystkich, jako mama czuję, że większość dodatkowej presji spada na mnie. 

Jak więc radzić sobie z trudnościami związanymi ze świętami Bożego Narodzenia? Jak skupić się na tym, co najważniejsze?

Dla mnie najbardziej pomocne okazało się trzymanie się zasady „i/i”. Jedną z lekcji, której się nauczyłem, jest to, że nasze emocje nie są rezonatorem, który pozwala wyciszyć niektóre emocje, jednocześnie w pełni doświadczając tych, które lubimy. Nasze emocje są raczej pokrętłem głośności. Jeśli ściszymy jedną, stłumimy wszystkie. Po prostu nie możemy doświadczyć pełni radości, nie otwierając się jednocześnie na doświadczanie smutku. Musimy żyć życiem „i/i” – chwilami smutku i szczęścia, chwilami frustracji i świętowania, chwilami bólu serca i przepełniającej nas miłości.

Doświadczyłam bogactwa, jakie rodzi się, gdy pozwalamy sobie na doświadczanie „i jednego, i drugiego” w życiu. Śpiewanie „Cichej nocy” bez własnej rodziny, do której mogłabym się przytulić, było trudne, ale dało mi też szansę, by prawdziwie docenić przyjaciół w moim życiu, którzy stali się rodziną, i z zachwytem patrzeć, jak cała sala ludzi spotyka się, by po prostu wyrazić sobie miłość i troskę.

Kiedy czuję się przytłoczona listami rzeczy do zrobienia, pozwalam sobie na odrobinę niepokoju i po prostu pozwalam, by niektóre z nich pozostały nieodrobione. Kiedy czuję smutek, bo to pierwsze święta bez dziadka, daję sobie przestrzeń na żałobę i płacz.

Tak wiele z tego, czego nas uczono jako społeczeństwo, to to, że musimy trzymać się razem. Zwłaszcza jako chrześcijanie, odczuwamy dodatkową presję, by być radosnymi, ponieważ świętujemy najwspanialszą historię, jaką ludzkość kiedykolwiek znała. I choć to prawda, nawet historia Jezusa była historią z wątkiem „i to, i to”. Nieplanowana ciąża ORAZ cudowne narodziny. Dziecko urodzone jako uchodźca ORAZ Zbawiciel świata. Choć może się to wydawać sprzeczne z intuicją, zachęcam do podejścia do tego okresu świątecznego z perspektywą „i to, i to”. Piękno w tworzeniu przestrzeni dla bolesnych i trudnych chwil życia polega na tym, że otwiera nas to na doświadczanie głębszego, bogatszego i bardziej autentycznego szczęścia pomimo trudności.

Jeśli zmagasz się z depresją lub masz trudności z odczuwaniem czegokolwiek poza otępieniem, nie próbuj przetrwać świąt samodzielnie. Znajdź bezpłatne zasoby i uzyskaj pomoc tutaj .

Przeczytaj dalej: Mamy w święta Bożego Narodzenia: jak przeciwstawić się oczekiwaniom perfekcji, unikać wypalenia zawodowego i utrzymywać kontakt

Aby poznać bardziej praktyczne sposoby radzenia sobie z problemami ze zdrowiem psychicznym i historie innych osób, które przeszły przez to samo, kliknij tutaj, aby zapoznać się z pełną listą materiałów .

Czytasz, żeby szukać pomocy? Wypróbuj nasz pomocny poradnik: Jak znaleźć doradcę i czego się spodziewać .