Oddajemy hołd ratownikom z Willow: Jimowi
Willow Creek | 22 października 2021
Jim jest ratownikiem medycznym straży pożarnej od 23 lat, zawsze w tym samym oddziale. Pamięta, że w młodości marzył o zostaniu strażakiem: jego ojciec miał bóle w klatce piersiowej i do domu przyszedł ratownik medyczny; Jim pamięta, że spojrzał na ratownika i pomyślał: „To ktoś, kto może pomóc”
Marząc o szanowanej pracy, w której nie musiałby siedzieć za biurkiem, i pod wpływem doświadczeń z dzieciństwa, Jim został strażakiem. To zawód wiążący się z ogromną odpowiedzialnością, ale podczas szkolenia Jim nauczył się: na miejscu pożaru nie ma miejsca na bieganie , co oznacza, że niezależnie od sytuacji, ważne jest, aby jasno myśleć, a nie spieszyć się do działania. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, zamiast wpadać w panikę, nauczył się najpierw oceniać, potem oceniać, ile pomocy potrzebuje dana osoba, ile środków należy jej zapewnić, a następnie transportować, a przez to wszystko, by nie poddawać się presji.
Wspominając swoich kolegów strażaków, Jim nazywa ich rodziną. Chociaż w remizie jest kilku nowych strażaków, są tacy, których zna od ponad 20 lat. Mieszkają razem, jedzą razem, a czasem razem spędzają wakacje. Byli na swoich ślubach, widzieli, jak dorastają ich dzieci, świętowali sukcesy poza domem, a także wspierali się nawzajem w chwilach straty. To silna więź, która zrodziła się w obliczu największych przeciwności losu.
Mimo wszystko Jim czuje się zaszczycony, że ma taką pracę; oferuje ona świetne benefity, emeryturę i urlop, a on dba o to, by znaleźć czas na wartościowe spędzenie czasu z rodziną. Był na obozie Camp Paradise 18 razy z dziećmi, pracując jednocześnie jako ratownik medyczny. Wie, jak ważne jest tworzenie wspólnych wspomnień z dziećmi, zwłaszcza ze względu na charakter swojej pracy.
Bycie chrześcijaninem było dla Jima również kołem ratunkowym. To stawia go przed wyższymi standardami w remizie i na terenie pożaru. Jego wiara jest ważna, a podczas nauki w Willow Huntley , w miarę możliwości, udziela pomocy medycznej i udziela pierwszej pomocy.
Zapytany, czym chciałby się podzielić, aby inni wiedzieli, na czym polega bycie strażakiem, Jim odpowiedział: „Ważne, żeby wszyscy wiedzieli, że nie jesteśmy superbohaterami. Jesteśmy ojcami, synami i mężami. Staramy się trzymać razem i być jak najbardziej profesjonalni, ale jesteśmy tylko ludźmi”
Jako Kościół jesteśmy niezmiernie wdzięczni Jimowi i jego służebnemu sercu. Módlmy się za naszych strażaków i ratowników: o ich bezpieczeństwo, o pokój dla ich rodzin i o to, by potrafili być silni i jasno myśleć w obliczu presji sytuacji, z którymi się mierzą.
Chcesz zostać ratownikiem w Willow? Ratownikiem medycznym, członkiem zespołu ochrony lub kimś innym? Napisz na adres safety@willowcreek.org , aby uzyskać więcej informacji.
Aby przeczytać o innych ratownikach z Willow i wyrazić uznanie dla ich zasług, kliknij tutaj .