Najwięksi przyjaciele, najwięksi wrogowie
Willow Creek | 24 maja 2021
W miniony weekendEd Ollie Jr. wygłosił wykład na temat relacji między rodzeństwem zatytułowany „Wrogowie od urodzenia”. Ed posłużył się historią Józefa i jego braci, aby zilustrować skalę napięć, jakie mogą powstać między rodzeństwem. Nasi bracia i siostry mogą być naszymi największymi przyjaciółmi—albo największymi wrogami.
Rodzina bywa trudna. Każda relacja w rodzinie jest wyjątkowa, a równowaga, która pozwoli utrzymać te relacje w zdrowiu, jest niezwykle delikatna. Ojcowie i synowie. Matki i córki. Bracia. Siostry. W tym samym czasie rozwija się tak wiele relacji. Chcemy być pełni miłości, niezawodni i uprzejmi w każdym z nich, ale nieuchronnie poniesiemy porażkę. Łatwo, zwłaszcza w rodzinach, wpaść w pułapkę rywalizacji zamiast wzajemnego budowania relacji.
Józef i jego rodzina mieli kilka dysfunkcyjnych relacji: ojciec Józefa faworyzował, a bracia Józefa byli pełni zazdrości i nienawiści. Może Józef powinien był być nieco skromniejszy i subtelniejszy w młodości. Wszystkie ich relacje były napięte i pełne napięcia. Tam, gdzie powinna być bezgraniczna miłość, była miłość oparta wyłącznie na działaniu. Tam, gdzie powinna być zachęta, była duma; brakowało bezinteresownej miłości. Chociaż Józef i jego bracia zostali opisani w Piśmie Świętym tysiące lat temu, często odzwierciedlają nasze dzisiejsze relacje rodzeństwa.
Kiedy patrzymy na nasze relacje z braćmi i siostrami, czy porównujemy się, czy kochamy? Kiedy ktoś dostaje awans, czy skrycie marzymy o tym, żeby to on nas otrzymał? Kiedy ogłasza się narodziny dziecka, czy skrywamy zazdrość? Czy w myślach porównujemy nasze dzieci do ich dzieci? Może niektórzy z nas wciąż walczą o to, by być faworytami!
Józef ostatecznie stał się wpływowym człowiekiem w Egipcie, a jego bracia zwrócili się do niego o pomoc. Zamiast rządzić braćmi i zmuszać ich do zapłaty za ich dawne krzywdy, Józef okazał im niezwykłą łaskę i miłosierdzie. Przebaczał, służył i kochał swoich braci.
Czy postępujemy tak samo w relacjach z rodzeństwem? Czy potrafimy wybaczyć dawne krzywdy? Czy wkraczamy i pomagamy, gdy potrzebują pomocy? Czy kochamy, nawet gdy na to nie zasługują? A może odgrywamy rolę braci Józefa, pełnych zazdrości i nienawiści?
W swoim przesłaniu Ed zacytował Jezusa, mówiąc nam, że musimy kochać innych jak siebie. Zwłaszcza w przypadku rodzeństwa, może to być bardzo trudne. Chcemy zarabiać jak najwięcej, mieć najbystrzejsze dzieci i być ulubionym dzieckiem, ale nie to jest naszym nakazem. Mamy obowiązek kochać, nie popisywać się, nie być najlepszym i nie mieć wszystkiego. Czy nadszedł czas, abyśmy zaczęli naprawiać niektóre dysfunkcje w naszych rodzinach?
Jak zacząć? Zacznijmy po prostu: przeprośmy za słowa, których nie powinniśmy byli wypowiedzieć. Dodawajmy sobie otuchy, zamiast próbować prześcignąć. Gratulujmy sobie nawzajem i chwalmy ich osiągnięcia, zamiast życzyć sobie, żeby przytrafiły się nam.
Jesteśmy powołani, by być lepszymi, więc bądźmy lepsi. Biorąc przykład z późniejszego życia Józefa, okazujmy naszym braciom i siostrom łaskę, służbę i miłość. Pozbądźmy się naszych ról w dysfunkcjach rodzinnych. Bądźmy przykładem dla naszego rodzeństwa, a także dla naszych synów i córek. Wspierajmy nasze rodzeństwo, dodawajmy im otuchy i ostatecznie bądźmy braćmi i siostrami, jakich sami chcielibyśmy mieć w swoim życiu.